Przepis i sposób przygotowania na: Kiszony barszcz czerwony
Co różni kiszony barszcz czerwony od tego zwykłego? Przede wszystkim smak, który jest charakterystyczny i znacznie bardziej złożony. Taki barszcz wyróżnia delikatnie kwaśny smak, który wynika z procesu fermentacji. Pikantny, pełen głębi, a do tego szalenie smaczny. Można śmiało zjeść go również z krokietami, uszkami czy mniejszymi pierożkami.
Buraki i warzywa opłukać, wyszorować dokładnie i cieniutko obrać - polecam robić to w rękawiczkach, bo buraki bardzo barwią ręce. Czosnek obieramy, jeśli ząbki są bardzo duże możemy pokroić je na mniejsze kawałki. Wodę trzeba zagotować i przestudzić dodając sól i cukier, zamieszać, aby dokładnie się rozpuściły.
Warzywa układamy w kamiennym garnku albo dużym słoju, wsypujemy kminek, dodajemy czosnek, chrzan, wlewamy przestudzoną wodę. Na wierzch kładziemy chleb. Wierzch naczynia przykrywamy gazą i zabezpieczamy gumką recepturką albo sznureczkiem, aby nie spadła. Naczynie stawiamy w ciepłym miejscu i zostawiamy w spokoju na 4-7 dni - zależy, jak ciepło jest w pomieszczeniu.
Po kilku dniach kiszenia na wierzchu utworzy się kożuch, który trzeba delikatnie zdjąć, a barszcz przecedzić. Zlewamy go i gotowe. Taki kiszony barszcz możemy pić po prostu sam, jak sok, jest bardzo smaczny i zdrowy. Możemy też użyć go do przygotowania zupy - np. barszczyku wigilijnego. Zakwas możemy przechowywać z zamkniętej butelce w lodówce nawet kilka tygodni, ale zaręczam, że wcześniej go wypijecie. Można go przelać do słoiczków i zapasteryzować, ale lepiej zrobić sobie świeży.