Boska Julia

Opublikowano: 05.07.2011
Autor: lee-aa
Boska Julia
Przerastała swoje czasy o przynajmniej głowę (dosłownie), uczyła przyzwyczajone do kucharek amerykańskie gospodynie z klasy średniej trudnej sztuki gotowania, choć sama zaraz po ślubie potrafiła zrobić omlet i naleśniki. Pierwszą potrawą, którą podała mężowi był móżdżek w czerwonym winie. Julię odkryłam w małym antykwariacie na południu Anglii, opasły podniszczony tom o zagadkowym tytule - Mastering the Art of French Cooking. Za jedyne 50 pensów kupiłam miłość na całe życie. 720 stron przeczytałam jednym tchem, stały się one moim drogowskazem, wyrocznią i często ostatnią deską ratunku. Dzięki przepisom Julii podbiłam serca teściów - wołowina po burgundzku.

 

W podłym nastroju wracałam z pracy, kolejny ciężki dzień, zmęczona do granic możliwości głowa. Przypadkiem weszłam do małej 'wiecznie wyprzedażowej' księgarni, chciałam kupić jakieś lekkie czytadło do poduszki, ok, poprawić sobie humor. na półce z ksiązkami dostrzegłam wspomnienia Julii - My life in France

Przeczytałam dopiero wstęp, wyłania się z niego niesamowita postać kobiety, która kocha męża, życie, kuchnię i Francję oraz wie, jak tą miłość przelać na papier i zarazić nią wszystkich dookoła.

Mój dzień pojaśniał, zapomniałam o piętrzących się  problemach przy projekcie, współpracownikach, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem, bo Julia i ja przez całą noc będziemy próbować przepisów sto :D

 

prymat