Wspomnienie lata…

Opublikowano: 30.03.2011
Wspomnienie lata…
Miejmy nadzieję, że zima już nas nie zaskoczy, ale tydzien temu mówiłam to samo a gdy rano wstałam zobaczyłam, ze na polu wszystko jest białe. Ale już prawie kwiecień, sloneczko świeci i przynosi zapowiedź letnich, goracych dni.

Jako, że już wiosna postanowiłam wykończyć to co pozostało w zamrażarce i spiżarni z zeszłego lata. Zaczęłam od pierogów, z owocami, których jeszcze troche zostało, bo ostatnie porcje zostawiłam żeby mieć przez cały rok. Niepotrzebnie. Bo jak się okazało na początku nawet domiwnikom smakowały (w okolicach jesieni). Teraz były zupełnie bez smaku i wszyscy na nie narzekali. Pewne rzeczy nie smakuje poza czasem gdy są najbardziej popularne. Chocby karp czy uszka z grzybami. Poza świętami zjem, bo zjem, ale wcale już nie są takie dobre. Tak jak i te mrożonki…

Znalazłam jednak jeden świetny przepis, który może „wyczyścić” zamrażarkę z zeszłorocznych owoców;)

Wspomnienie lata…

Babka biszkoptowa z owocami

6 jajek

1 szklanka cukru

3 łyzeczki cukru waniliowego

2,5-3 szklanki maki

2 łyzeczki proszku do pieczenia

1 szklanka oleju

Owoce dowolne u mnie śliwki i jagody (to co aktualnie ostało się w zamrazarce;))

Ubić białka z cukrem, dodać żółtka ubić. Dodać mąkę, proszek i olej wymieszać. Wylać do foremki kilka łyzek, posypac owocami, znow wlac ciasto – tak aby owoce były w całym cieście. Piec w 180 st C przez godzine.

Podobnie mam z fasolka szparagową. Narobiłam mnóstwo słoików ponieważ ja uwielbiam, ale większośc i tak nadal jest w słoikach, bo taka z zalewy nawet jeśli ja wygotuje po prostu mi nie smakuje. Nic nie dorówna takiej świeżej prosto z ogródka.

Jadłam ostatnio piekne, czerwoniutkie, ogromne –jak napompowane (pewnei z Chin…) truskawki kupione w markecie. Co prawda na dekorację nadawały się idealnie, ale nie miały żadnego smaku.

Tak więc byle do lata i świeżych warzyw i owoców:)

Wspomnienie lata…

A najbardziej nie moge doczekac sie ciast z truskawkami i wisniami;)

prymat