Wielki powrót do gotowania

Opublikowano: 16.06.2013
Autor: lee-aa
Wielki powrót do gotowania
Wracam na Doradcę po rocznej przerwie. W czasie tej przerwy moje życie zmieniło się o 180stopni. Pojawił się Mały Chłopiec, który póki co skutecznie utrudnia mi gotowanie :)

Zaczęło się rok temu - przestało smakować mi wino, potem truskawki po prostu nie pachniały. Prawdziwych podejrzeń nabrałam, gdy kawa  śmierdziała, a asystenka szepnęła mi do ucha - jestem w ciąży :).

Zajrzałam do kalendarza, policzyłam i wszystko stało się jasne :). Test był już formalnością. Postanowiłam zwolnić tempo i cieszyłam się, że będę miała więcej czasu na gotowanie. Okazało się, że Mały Chłopiec miał zupełnie inne plany.

Choć bardzo to niezdrowe, przez całą ciążę żywiłam się bułkami z masłem, parzybrodą, rosołem i sałatką brokułową z fetą, no i oczywiście gorącą gorzką czekoladą. Później nauczyłam się wmuszać w siebie dorsza na parze z brokułami.

Ja smakoszka, chętnie próbująca nowych smaków, której niestraszne były steki z antylopy i krokodyla, która zajadała się świeżymi krewetkami kupionymi na ulicy nie mogłam nawet zrobić sobie porządnej herbaty. Piłam wodę z listkami mięty i limonką.

Teraz powoli wracam do gotowania, z konieczności chadzam mocno na skróty - zamiast krojenia świeżych warzyw sięgam po dobrej jakości mrożonki, gotuję na raty i całkiem nieźle mi to wychodzi.

Dziś upiekłam łopatkę, zrobiłam knedle z truskawkami, upiekłam ciasto i ugotowałam młodą kapustą. Oczywiście z mężem i synem w roli widzów. W końcu przydał się wielki blat kuchenny :) 

Wielki powrót do gotowania

Nie mogłam się doczekać gotowania pierwszych zupek dla Małego Chłopca. Niestety jest alergikiem i musimy się trzymać certyfikowanych słoiczków. Może później uda mi się coś ugotować :)

 

prymat