Doradca Smaku logoandPrymat logo
Najnowszy odcinek programu Doradca Smaku OGLĄDAJ

Syry góralskie, hej!

Kilka dni temu wspominałam, że od pewnego czasu jestem miłośniczką oscypków, które są najbardziej popularne jako regionalny produkt z gór, jednak oferta tamtejszych serów jest znacznie większa :)
Nie wszyscy ( zwłaszcza osoby w północnego regionu kraju) próbowali góralskich serów dlatego chciałabym nieco przybliżyć kilka wybranych przeze mnie i najbardziej lubianych rodzajów sera i zaproponować potrawy z ich użyciem. Prawdziwych Górali czy Góralki którzy czytają mój wpis proszę o ewentualne skorygowanie :) Ponieważ wpis oparty jest tylko i wyłącznie na moich własnych doświadczeniach, a subiektywna ocena nie zawsze może być właściwa :)
 
Wypróbowałam chyba każdy rodzaj sera, który jest typowy dla górskich klimatów i zdecydowana większość z nich mi bardzo smakowała :) Chociaż muszę przyznać, że czasem dopiero za drugim razem się do czegoś przekonałam, dlatego nie warto czegoś oceniać po pierwszym wrażeniu :)
 
Oczywiście zdecydowanie na pierwszym miejscu jest ulubiony oscypek, na który przepis podawałam wcześniej :) Oprócz tradycyjnego, dużego oscypka polubiłam również jego mniejszą wersję - redykołki :)  Dziś zaproponują smaczną wersję oscypka na ciepło z konfiturą żurawinową.

Syry góralskie, hej!

Składniki:
4 grube plastry oscypka
0,5 szklanki zarodków pszennych
2 łyżeczki konfitury żurawinowej
pieprz ziołowy
1 jajko
1 łyżka
olej do smażenia

Przygotowanie:

Oscypek musimy pokroić w grubsze plastry. Do jednej miseczki przesypujemy zarodki pszennej, a do drugiej wbijamy jajko i wlewamy mleko – mieszamy energicznie widelcem. Każdy plaster sera z osobna wkładamy do jajka, a następnie przekładamy do miseczki z zarodkami pszennymi i z jednej strony posypujemy delikatnie pieprzem ziołowym i dokładnie obtaczamy w zarodkach – dociskamy. Ser doprawiamy tylko i wyłącznie samym pieprzem, gdyż jest wystarczająco mocno słony. Oscypek smażymy na mocno rozgrzanym tłuszczu po 1-2 minutki z każdej strony tak aby był ładnie rumiany. Podajemy zaraz po usmażeniu na gorąco, na środku układamy po pół łyżeczki konfitury żurawinowej. Tak przygotowany oscypek jest bardzo mięciutki, lekko ciągnący i ma świetny smak.

 

Kolejny rodzaj sera, który bardzo przypadł mi do gustu do bryndza. Spory kawałek tego sera przywieźli z wycieczki rodzice. Połowa zniknęła od razu - zajadałam się samym serkiem, który ma wyjątkowo delikatny smak. Na pierwsze wrażenie pod względem konsystencji wydał mi się podobny do mozarelli, jednak w smaku znacznie inny - lepszy :) Z pozostałej części bryndzy przygotowałam lekką, letnią sałatkę - samo zdrowie :) Przepis zamieszczam poniżej.

Syry góralskie, hej!

Składniki:
30 dag sera bryndza
1 duża sałata
2 pomidory
3 ogórki gruntowe
0,5 cebulki
2 łyżki majonezu
sól i pieprz

 

Liście sałaty dokładnie myjemy, pomidory oparzamy i ściągamy z nich skórkę, a cebulę i ogórki obieramy. Liście sałaty rwiemy w palcach na mniejsze kawałki i przekładamy do miski, następnie dodajemy pokrojone w kostkę pomidory oraz pokrojone w talarki ogórki. Ser bryndza kroimy w zgrabną kostkę, dwukrotnie większą niż kawałki pomidora i również dodajemy do pozostałych składników. Cebulkę kroimy w drobną kostkę, dodajemy majonez oraz przyprawy do smaku i całość bardzo dokładnie mieszamy – podajemy.

Jako osoba, która ciężko ma się przekonać do nowości i skusić się na coś, co mnie nie przekonuje to nigdy podczas swoich górskich wycieczek nie kupowałam korbaczy czy warkoczyków (plecione korbacze), które wydawały mi się suche i mało apetyczne. Zmieniło się to ubiegłego lata, kiedy to mój chłopak, który posiada własny zespół muzyczny wrócił z gór, gdzie grał wesele. Gospodarze na drogę dali mu spory zapas korbaczyków (niewędzonych). Znów niechętnie do nich podeszłam, ale jak spróbowałam to zjadłam na jeden raz 8 długich niteczek :) Gdy siostra jechała w ferie na kilka dni w góry to obowiązkowo zażyczyłam sobie korbacze i oscypki :)
 
Góralskie sery przygotowywane są nie tylko z mleka owczego jak większości się wydaje, ale również z koziego czy nawet krowiego. Można kupić sery wędzone lub bardziej delikatne - niewędzone. Serki można podawać na wiele sposobów i mogą urozmaicać codzienną dietę.
 
W najbliższym czasie w góry się nie wybieram, ale w trakcie opisywania tych pysznych serów naszła mnie ochota na.... No właśnie - na co?
 
W środę wieczorem przywiozłam od babci 11 litrów krowiego mleka - do dziś rana trwał proces odtłuszczania, a chwilę temu nastąpił pierwszy etap przygotowywania pysznego górskiego sera. Robię go po raz pierwszy, więc jak się domyślacie nie jest to oscypek :) Jutro wieczorem serek powinien być gotowy - jak myślicie jaki? :)
 
Wpis pojawi się najprawdopodobniej dopiero w poniedziałek, gdyż w niedziele wybieram się na komunijną uroczystość :) Osobiście już nie mogę się doczekać, aż mój serek będzie gotowy :) Zachęcam do czytania kolejnego wpisu :)
IwonaDD 24.05.2013 16:03
smażony oscypek pycha, ale fajnie, że wspomniałaś też o bryndze, uwielbiam ją :))

DoradcaSmaku.pl zawiera materiały autopromocyjne marek należących do Prymat sp. z o.o.:

Prymat Kucharek itsnatural smak