operacja imieniny - faza planowanie

Opublikowano: 20.07.2011
Autor: lee-aa
operacja imieniny - faza planowanie
Gdy tylko wróciliśmy z krótkich wakacji uderzyła mnie straszna myśl - na sobotę zaprosiliśmy gości... Jeden z doradców radził, by planować z miesięcznym wyprzedzeniem, mnie muszą wystarczyć 4 dni. Stawiam więc na proste, niecodzienne dania, przywiezione z rożnych stron świata

 

Tym razem tematem przewodnim będzie finger food czyli to, co da się zjeść palcami i cuda z raclette, mix wschodu z zachodem.

Jako pierwsze na blat wjadą quiche lorraine i tarta szpinakowa, pokrojone w niewielkie jedoosobowe porcyjki w towarzystwie sera bałkańskiego, oliwek i tabouleh czyli orientalnej sałatki z jaknajbardziej rodzimych składników. 

Następnie pojawi się tajemnicza machina zwana raclette, mini kebaby na patykach, szaszłyki z piersi kurczaka, sery i warzywa. Do tego oczywiście sos jogurtowy, jakiś piekielny sambal oraz łagodna salsa i mój ukochany sos satay. Dla głodomorów wcześniej upiekę filety z udźca marynowane z rozmarynem i młode ziemniaki z sezamem. 

W deserze pomoże mi mama - zrobi nasz ukochany placek żywiecki, ja dorzucę od siebie lekki mus owocowy albo trifle.

Zamówiłam już mięso, jutro je zamarynujemy. Mam już też ciasto francuskie i wszystkie 'suche składniki'. Tarta, quiche i deser  do zrobienia w piątek, podobnie dipy.

W sobotę wielkie pieczenie i ucztowanie :)

 

prymat