N jak nalewki

Opublikowano: 06.06.2011
N jak nalewki
Zaczęlismy od truskawek sezon owocowy więc pora na bardzo owocowy (owocowo-alkoholowy ) wpis;)

Kilka rad dotyczących robienia nalewek i likierów


1.Do nalewek i likierów najlepiej dodawać cukier w postaci syropu( rozpuszczony w źródlanej wodzie)


2.Większośc nalewek klaruje się w czasie dojrzewania i wytraca się osad, który spada na dno. Klarowny trunej należy delikatnie zlewać, a osad przecedzic przez lejek z tworzywa wylożonego bawełniana wata lub kilkakrotnie złozoną gazą opatrunkową.


3.Nalewki najlepiej przechowywać w butelkach z ciemnego szkła, bo pod wpływem światła mogą zmienić kolor.Jesli uzywamy jasnych butelek należy je przechowywać w ciemnym miejscu.


4.Jesli przepis wymaga przyrumienienia miodu trzeba uzywać naczyć emaliowanych lub ze stali szlachetnej w żadnym razie nie korzystac z aluminiowych.


5.Smak nalewek i likierów poprawia dodatek soku z cytryny i skórek z cytrusów.

 

Wiśniówka

1 kg wygrylowanych wisni

0,5 litra wódki

0,3 kg cukru

 

Wiśnie należy zasypac cukrem na 2 tygodnie. Po czym zlac sok i wisnie zalac wódką. Po dwóch tygodniach znów zlewamy sok i łączymy z poprzednim. Wiśnie włożyć do osobnego słoika. Wytrzymuja cała zimę i świetnie nadają się do ciast i mas:)

 

 

Nalewka winogronowa

 

1 kg winogron jasnych

1 l wódki (ew. spirutus jak ktos lubi bardzo mocne)

3 goździki

1 kg cukru

1 łyżeczka cynamonu

 

Owoce umyć, obrać i zasypac cukrem na  2 dni. Co jakis czas wstrząsać, aby cukier się rozpuścił. Po tym czasie zalać wódka i dodac goździki oraz cynamon. Odstawić na 2 tygodnie. Zlac ciecz i wygnieść sok z owoców. Przefiltrowac i połaczyć ze zlanym płynem. Rozlac do butelek.

 

Właściwie to nalewki zrobimy własciwie z kazdych owoców jakie tylko nam się umyślą. Czy to z całych i świeżych(wisnie, truskawki), suszonych (śliwowica) czy nawet ze skórek (mandarynkówka). I oczywiscie nie tylko z owoców, ale także z ziół, roślin lesnych (syrop sosnowy) czy cukierków (kukułki)

 

Do przygotowywania nalewek często korzystam z książki Małgorzaty Campari, którą polecam wszystkim smakoszom nalewek;)

prymat