Listopad - miesiącem żurawiny i gęsiny

Opublikowano: 21.11.2013
Autor: Mysiunia
Listopad - miesiącem żurawiny i gęsiny
Śledząc na bieżąco blogowe aktualności dodawane przez Doradcę można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, a nawet być trendy w kuchni :) Ostatni pojawił się wpis o żurawinie - jako sezonowym przysmaku, jej cennych właściwościach i wielorakim zastosowaniu. Natomiast w okolicach 11 listopada można było poczytać dwa ciekawe wpisy o gęsinie, która również króluję w tym miesiącu. Co powiecie na zestawieniu tych dwóch, oryginalnych smaków by wspólnie mogły królować w kuchni?
Chciałabym Wam przedstawić moje dwie propozycje dotyczące połączenia smaku gęsiny oraz żurawiny. We wcześniejszych moich blogowych wpisach o gęsinie można poczytać wiele różnych przepisów o daniach z gęsi, jednak takiej wersji jeszcze nie było :)
 
Na początku dość wykwintna propozycja: Gęś z sosem jabłkowo - żurawinowym i oscypkiem
Połączenie tych składników okazało się strzałem w dziesiątkę! A smak sosu przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :)
 
Listopad - miesiącem żurawiny i gęsiny
 
Poniżej podaję Wam przepis na przygotowanie tego dania.

Sos jabłkowo – żurawinowy:
2 jabłka
2 garście suszonej żurawiny
0,5 limonki
0,5 szklanki półwytrawnego wina
1 łyżka prawdziwego miodu
szczypta mielonego chili

Jabłka obieramy ze skórki, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w kostkę. Przekładamy je na patelnię np. z powłoką ceramiczną by nic nie przywierało. Pokrojone jabłka polewamy świeżo wyciśniętym sokiem z połowy limonki, a następnie przesmażamy je przez ok 2-3 minuty. Po tym czasie wlewamy wino, dodajemy suszoną żurawinę oraz łyżkę prawdziwego miodu. Dodajemy małą szczyptę papryki chili i całość prażymy do czasu aż jabłka się zaczną rozpadać, a wino nieco odparuje – sos odpowiednio się zagęści. U mnie trwało to ok. 8 minut.


Listopad - miesiącem żurawiny i gęsiny

Pieczona gęś:
0,5 piersi gęsi ze skórką
0,5 główki czosnku
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka soli
1/3 łyżeczki ostrej papryki
1 łyżeczka soku z limonki
2 łyżki oleju
pieprz

Przygotowanie:

Dzień przed planowanym obiadem musimy zamarynować mięso. Do miseczki wsypujemy wszystkie przyprawy, dodajemy olej, sok z limonki oraz przeciśnięte ząbki czosnku – całość dokładnie mieszamy. Marynatą nacieramy dokładnie mięso, można też spróbować wepchnąć nieco marynaty pod skórę, by mięso jak najlepiej nasiąkło wszystkimi przyprawami – wkładamy na noc do lodówki. Następnego dnia mięso przekładamy do rękawa kuchennego i pieczemy je przez 80-90 minut w temp. 180*.


Listopad - miesiącem żurawiny i gęsiny

Na talerze wykładamy po 2-3 łyżki gorącego sosu jabłkowo – żurawinowego, na którym układamy po 2-3 plasterki upieczonej gęsiej piersi. Między czasie w grillu elektrycznym grillujemy grube plastry oscypka, który idealnie skomponuje się z mięsem i żurawinowym sosem. Całość podajemy na ciepło – istny rarytas!

Mam nadzieję, że spodobała się Wam moja pierwsza propozycja :) Wszystkim polecam tak przyrządzoną gęś. Mięso jest bardzo delikatne i idealnie doprawione. Sos zrobiony na winie jest idealnie się komponuje z gęsią, a oscypek podkreśla walory smakowe całego dania.

 Teraz czas na moją drugą, nieco bardziej klasyczną propozycję: Gęsia sakiewka z kiełkami cebuli, żurawiną i oscypkiem.

Listopad - miesiącem żurawiny i gęsiny

  • 0,5 piersi z gęsi bez skóry
  • 1 garść suszonej żurawiny
  • 10 gram kiełek cebuli
  • 50 gram oscypka
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • przyprawy
  • olej do smażenia

 

Listopad - miesiącem żurawiny i gęsiny

 

Pierś gęsi przekrawamy wzdłuż na pół ale nie docinając końca (mniej więcej tak jak bułkę do hot-doga). Mięso rozkładamy na desce i bardzo dokładnie rozbijamy (trzeba robić to dość energicznie i długo, ponieważ mięsko to jeszcze słabiej się rozbija jak np. schab). Cienko rozbite mięso z obu stron nacieramy świeżo zmielonym pieprzem kolorowym, solą i odrobiną jarzynki.

Na połowie rozbitego mięsa układamy kiełki z cebuli, następnie na nie posypujemy starty oscypek. Na koniec układamy na serze suszoną żurawinę. Mięso składamy na pół i spinamy trzema wykałaczkami - dla pewności by mięso w trakcie smażenia się nie rozpadło. Pierś gęsi oprószamy mąką a następnie panierujemy w jajku i bułce tartej. Pierś smażymy na grubej patelni o nieprzywierającej powłoce. Mięso smażymy na wolnym ogniu po kilka minut z każdej strony. Gorącą, panierowaną pierś przecinamy po skosie na ok.2cm plastry. Podajemy razem z ziemniaczanym puree oraz świeżymi warzywami.

Dodam, że nie bez powodu w obu tych przepisach oprócz dwóch dominujących składników, czyli gęsi i żurawiny pojawia się oscypek. Oscypek jak wiemy, jest świetnym dodatkiem do żurawiny. Ja tym razem oscypek przywiozłam z gór, jednak jeśli mieszkacie na drugim krańcu Polski polecam przygotować oscypek według mojego przepisu :) wychodzi znakomity!

Odsyłam Was do blogowego wpisu, gdzie krok po kroku macie opisane jak zrobić góralski ser nawet nad morzem :) Kliknij tutaj.

Przekonałam się, że żurawina jest idealnym dodatkiem do gęsiny, warto aby oba te składniki królowały na naszych stołach razem - tworzą na prawdę świetny duet! :)

Tak na zakończenie, odsyłam jeszcze do wpisu sprzed 2 lat, a w nim przepis na faszerowaną gęś z dodatkiem suszonej żurawiny : Kliknij tutaj.

Zachęcam do podobnych eksperymentów :)

prymat