Kulicz – tradycyjna rosyjska baba paschalna

Opublikowano: 15.04.2012
Autor: anemon
Kulicz – tradycyjna rosyjska baba paschalna
Wierni Kościoła prawosławnego dziś obchodzą Wielkanoc. Podobnie jak my kilka dni temu, rankiem zasiedli do śniadania w czasie, którego na stołach królują jajka, pascha i drożdżowa baba. W Rosji to tradycyjne ciasto paschalne nazywa się kulicz.

Kulicz przygotowywany jest na kilka dni przed Wielkanocą, jest to proces dość długi i pracochłonny, ale zapewniam, że efekt końcowy jest tego wart.

Pieczony jest w specjalnej wysokiej formie o małej średnicy, co nadaje tej babie wyjątkowy, niezwykle dekoracyjny wygląd.

Piękną tradycją jest układanie z owoców kandyzowanych lub bakalii na wierzchu ciasta liter „XB”, co oznacza „Chrystus Zmartwychwstał”.

 

 

Kulicz - rosyjska baba paschalna

ROZCZYN:

drożdże 25 g

mleko letnie 4 łyżki

cukier 1 łyżeczka

mąka 2 łyżki

CIASTO:

mąka pszenna typ 650 - 500 g

mleko ciepłe ½ szk.

jajka 2 szt.

żółtka 2 szt.

masło 75 g

margaryna 75 g

cukier aromatyzowany wanilią ¾ szk.

rodzynki 100 g

PONADTO:

lukier i kandyzowana skórka pomarańczowa do dekoracji

 

Zaczynam od przygotowania rozczynu: pokruszone drożdże mieszam z łyżeczką cukru, gdy drożdże się rozpuszczą, dodaję 4 łyżki mleka i 2 łyżki mąki, mieszam i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Miksuję całe jajka i żółtka z cukrem, tak długo aż będą puszyste i wyraźnie powiększą swoja objętość. Ubite jajka odstawiam w ciepłe miejsce np. do nagrzanego do 50°C piekarnika i następnie wyłączonego, aby masa się podgrzała. Do wyrośniętych drożdży wlewam ciepłe mleko i dokładnie mieszam. Nie przestając mieszać, dodaję ciepłą masę jajeczną. Całość przykrywam lniana ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 45 minut.

 Gdy masa podwoi swoją objętość dodaję do niej na zmianę po łyżce roztopionego, ciepłego tłuszczu i mąki. Bardzo dokładnie wyrabiam mikserem, aż ciasto będzie odstawało od ścianek miski. Pod koniec wyrabiania dodaję rodzynki, wcześniej namoczone w rumie lub ciepłej wodzie i bardzo starannie odsączone. Dalej wyrabiam, aby rodzynki równomiernie połączyły się z ciastem. Miskę z ciastem nakrywam ściereczką i odstawiam do wyrośnięcia. W czasie gdy ciasto wyrasta przygotowuję formy. Smaruję je masłem i obsypuję bułką tartą, a na dno kładę krążek wycięty z papieru do pieczenia. Zamiast oryginalnych form można wykorzystać metalowe, litrowe puszki po owocach. Ja piekłam w dwóch garnkach, jeden o pojemności 1i ½ litra, a drugi 2 litry.

 

Gotowe, wyrośnięte ciasto wyłożyłam na stolnicę i jeszcze chwilę wyrabiałam ręcznie, bardzo delikatnie podsypując mąką / ja dodałam 2 łyżki mąki/, zbyt duża ilość mąki spowoduje, że ciasto będzie niesmaczne. Jeśli ciasto nadal klei się do rąk, to po prostu trochę dłużej wyrabiam, aż ciasto będzie błyszczące i przestanie kleić się do rąk. Z bardzo dobrze wyrobionego ciasta formuję kuleczki wielkości dużej śliwki / kulicze/ i wkładam do wcześniej przygotowanych foremek /garnków/, wypełniając je do 1/3 wysokości. Nakrywam lnianą ściereczką i odstawiam do wyrośnięcia. Gdy ciasto podrośnie do ¾ wysokości formy, wstawiam je do nagrzanego do 160°C piekarnika i piekę około 35 minut do tzw. suchego patyczka. Ostudzone kulicze polukrowałam i posypałam kandyzowaną skórką pomarańczową.

 

 * Przepis na to tradycyjne rosyjskie ciasto Wielkanocne znalazłam na rosyjskiej stronie internetowej: http://www.izbushka.com/forum/showthread.php?p=1694#post1694 W stosunku do oryginału zmniejszyłam ilość cukru i drożdży oraz obniżyłam temperaturę i skróciłam czas pieczenia. Ciasto jest bardzo smaczne, aromatyczne, wilgotne i długo zachowuje świeżość. Dodatkowym atutem również jest bardzo dekoracyjny wygląd.

 

 

prymat