Jak wzbogacić smakowo drożdżówki, czyli banan i brzoskwinia w roli głównej :)

Opublikowano: 28.11.2014
Autor: Malinka
Jak wzbogacić smakowo drożdżówki, czyli banan i brzoskwinia w roli głównej :)
Po kilku wypiekach, które stanowiły rewelacyjny dodatek do zup lub świetnie sprawdziły się w roli przekąski, z powrotem zachciało mi się słodkiego dodatku do popołudniowej kawy :) Lecz, żeby było smaczniej i ciekawiej, pokombinowałam z owocami... :)

Często bywa tak, że potrzeba jest matką wynalazków i można powiedzieć, że tak też było w tym przypadku. Nie, żebym to ja opracowała patent na owocowy dodatek do drożdżówek, ale chyba rzadko można (przynajmniej w mojej okolicy, a mieszkam na wsi) kupić je z dodatkiem brzoskwini, czy banana. A, że akurat takie owoce miałam w posiadaniu, i już koło południa myślałam o kawce zazwyczaj wypijanej pod wieczór, to idealnie się złożyło! Po pierwsze miałam możliwość po raz kolejny zmierzyć się z nowością, a po drugie było na to dość czasu, by spokojnie podejść do tematu. Bo jak wiadomo słodkie wypieki drożdżowe lubią być dopieszczane i w momencie, gdy robimy to szybko, bez zaangażowania, a nawet powiedziałabym na "odwal się"to cóż... nie liczmy na to, że produkt będzie udany. Do każdej pracy wkładam tyle serca ile tylko mogę, by móc uczciwie powiedzieć, że bardzo się starałam, by efekt końcowy był  sukcesem :)

Czasem nie lada trudnością jest dla mnie pełne zaangażowanie przy wyrobie ciasta, a to za sprawą mojego trzylatka, który bardzo chętnie we wszystkim chce mi pomagać. To bardzo mnie cieszy, choć czasem jest kłopotliwe zwłaszcza wtedy, gdy za wcześnie czegoś dosypie, albo w większej ilości niż trzeba :) Ale cierpliwie wszystko mu tłumaczę, by nie zniechęcić go do "pichcenia", a być może kiedyś okaże się światowej sławy kucharzem i to wszystko dzięki temu, że mamie zachciało się piec drożdżówki :))) Tak poważnie to cieszy mnie fakt, że będąc takim małym szkrabem jest taki pracowity i wytrwały w tym co robi...

Banan. Owoc, który zawsze gości w moim domu i z którego najczęściej to chyba przyrządzam shake'a z dodatkiem tłustego mleka, lodów śmietankowych i miodu. kiedyś banan był rarytasem i nie każdy miał możliwość jego konsumowania. Teraz natomiast czasem bywa tak, że jest tańszy od jabłek! Aż się wierzyć nie chce!!!

W każdym bądź razie, gdy już wiedziałam, że będę piekła drożdżówki z bananem brakowało mi jeszcze tylko małego, ale jakże znaczącego dodatku. Wiadomo nie od dziś, że banan i CZEKOLADA!!! to duet idealny! Zastanawiałam się tylko nad jednym, czy pod wpływem temperatury czekolada nie będzie mi wyciekać z ciasta i czy z bananów nie zrobi się totalna papka. Ale moje obawy okazały się nieuzasadnione, bo ciasteczka wyszły cudne i smaczne. Mnie za każdym, pierwszym razem bardzo cieszy to, że wypiek wyszedł dokładnie tak, jak chciałam. A przecież nie każdy może powiedzieć, że ciasto drożdżowe nie stanowi dla niego problemu... Ale wszystko zależy od podejścia, gdy bardzo nam na czymś zależy to na pewno się uda!

Do przygotowania drożdżówek, które kształtem przypominają pierogi musimy posiadać:

NA CIASTO:

mąka pszenna 250 g
drożdże świeże 8,5 g
jajo 2 szt
mleko 2 % 100 ml
cukier drobny 40 g
masło 20 g
jajo do posmarowania wierzchu 1 szt

DO NADZIENIA:

banan 1-2 szt
czekolada mleczna 30 g

Najpierw podgrzewamy mleko. Drożdże skruszyć do miski zasypać łyżeczką cukru, rozpuścić. Dodać część podgrzanego mleka i 2 łyżki mąki, zrobić zaczyn i odstawić na 10 min. Do reszty ciepłego mleka dodać masło, by się rozpuściło. Białka oddzielamy od żółtek. Z tych pierwszych ubijamy sztywną pianę, a do żółtek dodajemy cukier i miksujemy na białą masę. Do podrośniętego zaczyny dodajemy mąkę, pianę, masę z żółtek i przelewamy mleko z masłem. Delikatnie, nie spiesząc się wyrabiamy ciasto drożdżowe. Gotowe przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na około 2 godziny. W tym czasie możemy zająć się obiadem - ja tak właśnie zrobiłam, by czas mi się nie dłużył :)

Gdy ciasto dwukrotnie zwiększy swoją objętość jest gotowe do dalszej przeróbki. Blat podsypujemy mąką, przekładamy ciasto i wałkujemy. Wykrawamy kółka, ja zrobiłam to salaterką, by miały odpowiedni rozmiar. Teraz czas na nadzienie. Banana obieramy, widelcem rozgniatamy i łączymy z pokrojoną w drobną kostkę czekoladą.

Jak wzbogacić smakowo drożdżówki, czyli banan i brzoskwinia w roli głównej :)

Na jedną część kółka kładziemy nadzienie i przykrywamy drugą częścią. Powstaje nam coś na wzór pieroga, toteż sklejałam tak, jak zazwyczaj robię to z pierogami :) Gotowe przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i czekamy ok. 10-15 min aż się napuszą. Rozgrzewamy piekarnik do temp. 190 stopni. Przed włożeniem drożdżówki smarujemy rozbełtanym jajem i pieczemy ok. 20 -25 min.

Jak wzbogacić smakowo drożdżówki, czyli banan i brzoskwinia w roli głównej :)

Potem już tylko pozostaje nam czekać, aż nieco przestygną... Posypujemy je np. cukrem pudrem i do popołudniowej kawki drożdżówki jak znalazł :)

I jeszcze słów kilka o drożdżowych różach z brzoskwinią. Zacznę od tego, że bułeczki z dżemem brzoskwiniowym tak nam smakowały, że chciałam ten wypiek powtórzyć.  Ale gdy zerknęłam do spiżarki zamiast po słoik dżemu sięgnęłam po puszkę z brzoskwiniami, by znowu było coś nowego :)

Brzoskwinie bardzo lubię, choć wg mnie smaczniejsze są surowe, ale gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma... :) Tak więc skorzystałam z "puszkowych" owoców, które smakowo nie są najgorsze. I do wypieków nadają się idealnie! Przy okazji tych drożdżówek (czasem lubię sobie utrudniać życie) trochę zabawy miałam z ich formowaniem. Bo, żeby była znowu jakaś nowa forma, postanowiłam stworzyć drożdżowe róże. I choć może nie wyszły perfekcyjnie, to i tak bardzo nam się podobały :)

A teraz konkrety. Do wypieku drożdżowych róż musimy się zaopatrzyć w :

NA CIASTO:

mąka pszenna 250 g
masło 65 g
cukier drobny 75 g
żółtka 2 szt
mleko 125 ml
likier amaretto 2 łyżki
drożdże świeże 20 g
jajo do posmarowania wierzchu 1 szt

NADZIENIE:

brzoskwinie w puszce 1/2 puszki

I jak prawie zawsze wszystko rozpoczyna przygotowanie zaczynu, czyli drożdże zasypujemy częścią cukru, dodajemy podgrzane mleko i tyle mąki, by konsystencja przypominała gęstą śmietanę. Odstawiamy na kwadrans. W tym czasie żółtka z pozostałym cukrem miksujemy na białą masę. Do podrośniętego zaczynu dodajemy żółtka, mąkę, pozostałe mleko, amaretto i stopione masło.  Dodatek tego konkretnego alkoholu nadaje im delikatny, wyjątkowy smak...Wszystko ze sobą powoli łączymy wyrabiając ciasto, które gotowe odkładamy przykryte ściereczką na ok. 2 godziny.

Puszkę brzoskwiń otwieramy i owoce dokładnie odcedzamy, po czym kroimy w drobną kostkę. Wyrośnięte ciasto wałkujemy na blacie podsypanym mąką i wykrawamy z niego sporej ilości koła (ponownie można użyć salaterki). Te z kolei nacinamy w czterech miejscach. Na środek natomiast nakładamy owoce. Składamy je w formie róży, czyli "płatek" za "płatkiem".

Jak wzbogacić smakowo drożdżówki, czyli banan i brzoskwinia w roli głównej :)

Przekładamy na blachę i czekamy ok. 5-10 min. Napuszone róże smarujemy jajem i wkładamy  do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i 20 minut obserwujemy jak się "rozwijają" :) To też jest czas pełen obaw, czy wypiek wyrośnie, ładnie się zrumieni i czy przede wszystkim będzie smaczny...Ale gotowe wyglądały tak, że ... :)))

Jak wzbogacić smakowo drożdżówki, czyli banan i brzoskwinia w roli głównej :)

Potem oczywiście tylko mała chwila na to, by się choć troszkę przestudziły i można się było nimi zjadać. Wiadomo, że świeże najbardziej smakują, więc tak naprawdę to zniknęły bardzo szybko, co oczywiście ogromnie mnie ucieszyło... :)

Wszystkich gorąco zachęcam do pieczenia w domu drożdżówek, bo dostarczają wielu przyjemnych doznań i smakują, jak żadne inne :)

prymat