Bułeczki z pieczarkami, czyli wypiek, który z pewnością powtórzę nie raz ... :)

Opublikowano: 09.06.2014
Autor: Malinka
Bułeczki z pieczarkami, czyli wypiek, który z pewnością powtórzę nie raz ... :)
Z racji tego, że moje dzieciaki nie przepadają za pieczarkami, a przez jeden cały dzień były poza domem, upiekłam coś dla siebie i męża, i bardzo nam to COŚ smakowało. Chodzi o pyszne bułeczki nadziewane pieczarkami... Mmmmm, pycha!

Ja wiem, że to nieładnie, gdy ktoś sam siebie chwali, ale te bułeczki to po prostu rewelacja! Choć troszkę obawiałam się, czy nie wyjdzie czasem zakalec, to zaryzykowałam i się opłaciło!!!

Bułeczki nadziewane pieczarkami były wspaniałe w smaku i szczerze powiedziawszy, konsumowaliśmy je z mężem, kiedy jeszcze nie do końca ostygły. Ale takie były najlepsze!

Jak już wcześniej wspomniałam chciałam upiec coś z pieczarkami, a że moi synowie pieczarki tolerują tylko na pizzy, to wykorzystałam ich nieobecność i zrobiłam sobie i mężowi smakową ucztę. Od czasu, gdy chleb piekę w domu, mój mężczyzna namawiał mnie na faszerowane bułeczki. Samych bułek jako tako się nie bałam, ale ten farsz i w dodatku pieczarkowy troszkę mnie przerażał. Słyszałam o tym, że czasem mimo iż ciasto ładnie wyrośnie, to z nadzieniem bułeczki mogą w piekarniku już nie podrosnąć i tak naprawdę można się srodze rozczarować. Ale ja lubię wyzwania, nawet te kulinarne, więc no cóż... RAZ SIĘ ŻYJE!!!

Nadmienię tylko, że w przeciwieństwie do moich synów ja pieczarki uwielbiam. Mogłabym je jeść do wszystkiego. Lubię je pod każdą postacią. I smażone, i gotowane, i zapiekane i duszone. Żadna pieczarka w mojej kuchni się nie zmarnuje, a nawet chłopaki choć tego nie wiedzą czasem również je zjadają. Jakoś udaje mi się je przemycić, tak, by się nie zorientowali :) Ale to naprawdę dziwne, że na pizzy je zjedzą, a już np. sos pieczarkowy przelewają przez sitko, aby czasem jeden maleńki plasterek nie przedostał się na ich talerz :) No ale cóż, może z czasem się przekonają, że pieczarki naprawdę są smaczne!

A teraz konkrety :) Żebyśmy mogli upiec te wspaniałe bułeczki musimy przygotować :

NA ROZCZYN:

  • 15 g świeżych drożdży
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1,5 łyżeczki mąki pszennej
  • 100 ml ciepłego mleka

DO CIASTA:

  • 270 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 50 ml ciepłej wody
  • 1 jajo

FARSZ:

  • 350 g pieczarek
  • 1 szt cebula
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
  • pieprz do smaku
  • kucharek do smaku

Jak zwykle pracę zaczynamy od przygotowania rozczynu. W tym celu do miski kruszymy drożdże, zasypujemy cukrem i mieszamy, aż się rozpuszczą. Następnie wlać ciepłe mleko, wsypać mąkę, wymieszać i odstawić na ok. 20 min. do wyrośnięcia.

Po tym czasie dodajemy mąkę, oliwę, jajo sól i ciepłą wodę, wyrabiamy ciasto. Gotowe odkładamy na ok. 60 min. do wyrośnięcia. Przykrywamy je ściereczką i miskę ustawiamy w ciepłym miejscu.Bułeczki z pieczarkami, czyli wypiek, który z pewnością powtórzę nie raz ... :)

Ta godzina jest po to, byśmy przygotowali nadzienie do bułeczek :)

W tym celu na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i chwilę ją podsmażamy. Następnie wrzucamy umyte i pokrojone w plastry pieczarki. Doprawiamy do smaku i dusimy przez ok.10-15 min. tak, by odparował cały płyn. Pozostawiamy do wystygnięcia.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na blat posypany delikatnie mąką. Z ciasta formujemy rulon i dzielimy go na 5-6 kawałków. Na każdy kawałek nakładamy przygotowany farsz i sklejamy ciasto prawie tak, jak na pierogi :)

Bułeczki z pieczarkami, czyli wypiek, który z pewnością powtórzę nie raz ... :)

Przekładamy bułeczki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika.

Bułeczki z pieczarkami, czyli wypiek, który z pewnością powtórzę nie raz ... :)

Bułeczki pieczemy ok.20-25 min. Powinny ładnie się zrumienić :) A potem nie pozostaje już nic innego jak tylko zajadanie się jeszcze ciepłymi smakołykami. Nam z mężem nie zajęło to zbyt wiele czasu... :)

Bułeczki z pieczarkami, czyli wypiek, który z pewnością powtórzę nie raz ... :)

 Tego rodzaju wypiek również serdecznie polecam, bo jest to ciekawa alternatywa dla zwykłych, na co dzień jedzonych bułeczek. Smacznego!

prymat