Bitwa o jajko

Opublikowano: 25.02.2011
Autor: jolajka
Bitwa o jajko
Mój syn na pytanie co by zjadł, zawsze odpowiada, że jajka?!

O każdej porze dnia, niezależnie, czy to Boże Narodzenie, czy dzęń powszedni, moje dziecko wykłóca się o jajka. Na śniadanie na miękko lub na kanapce, na obiad sadzone z ryżem, na kolację jejecznica a na deser kogel mogel. 


Na miękko gotuje tata, bo tylko on umie takie zrobić jak potrzeba. Ja gotuję na oko, a tata ze... stoperem w reku i zawsze są dobre. 
Ciągle słyszymy różne wersje, czy jeść dużo jajek czy nie. Ostatnio czytałam, że to sama dobroć, że są źródłem dobrze przyswajanego białka,żelaza i witamin. Moje przemądrzałe dziecko wynalazło w jakieś gazecie artykuł, w którym stwierdzono, że jeżeli nie ma się problemu z cholesterolem, to można zjeśc nawet 10 jajek tygodniowo??!!! Wyobrażacie sobie jego szczęśliwą minę, a ja muszę szukać nowych sposobów, aby zjadł co innego.! 
Mamy to szczęście, że moja teściowa choduje kurki i mamy swojskie jajeczka,zawsze świeże i pewne. 
Wiecie jak sprawdzić czy jajka są świeże? Wkładamy jajko do osolonej wody, jeżeli leży poziomo, znaczy świeże, a pionowo ma już ze dwa tygodnie, a gdy wypływa na wierzch znaczy stare.
Jedliście może jajecznicę ze strusiego jajka?Ja któregoś roku zapragnęłam mieć na wielkanoc strusie pisanki. Szkoda, że nie mam zdjecia, to była dopiero jajecznica! jedliśmy ją w 6 osób i było bardzo cieżko zjeść, ale w smaku super. podobno na twardo gotuje się aż 2,5 godziny!!

 

prymat