Bakaliowe batoniki - zamiast kupować robię je sama

Opublikowano: 07.02.2012
Autor: anemon
Bakaliowe batoniki - zamiast kupować robię je sama
Choć półki sklepowe uginają się od różnego rodzaju batonów bakaliowych, to ja nie trafiłam na takie, które odpowiadałyby mi w stu procentach. Najczęściej zawierają za dużo cukru lub różnego rodzaju chrupek i innych dodatków za, którymi nie przepadam. Lub najzwyczajniej w świecie były niesmaczne. Postanowiłam, swoim zwyczajem, że zamiast kupować zrobię je sama.

To bardzo wygodna, a do tego smaczna i zdrowa przekąska. Smakują dzieciom i dorosłym. Chętnie po nie sięgamy, gdy mamy ochotę na „coś słodkiego”, gdy potrzebujemy zastrzyku energii po wyczerpującym treningu czy pracy. Chętnie zabieramy je do szkoły, pracy i na wycieczkę.

Takie batony dostarczają nam energii, witamin i cennych składników mineralnych.

 

Ja swoje batoniki bakaliowe robię tak:

słodzone mleko skondensowane  -  1 puszka

płatki orkiszowe  - 250 g

żurawina suszona   - 50 g

migdały  -  150 g

pestki dyni   -  100 g

sezam  -  50 g

rodzynki  -  100 g

 

Rodzynki zalewam na moment wrzątkiem, odcedzam i osuszam na ręczniku papierowym.

Mleko skondensowane przelewam do rondelka i mieszając lekko podgrzewam.

Płatki orkiszowe, ziarna i bakalie przekładam do sporej miski i mieszam. Wlewam podgrzane mleko i wszystko bardzo dokładnie mieszam, do czasu, aż płatki i bakalie wchłoną  całe mleko.

Do formy o wymiarach 23x25 cm wyłożonej papierem do pieczenia przekładam mieszankę bakalii, ziaren i mleka. Bardzo delikatnie, bez ugniatania, wyrównuję wierzch.

Wstawiam do nagrzanego do 130°C piekarnika i pikę 40 minut. W razie potrzeby przykrywając arkuszem folii aluminiowej, aby nie spiekły się od góry.

Lekko przestudzone, ale ciągle ciepłe, kroję na małe kawałki.

 

 

Zamiast kupować sama robię też to:

http://www.doradcasmaku.pl/blog/4049/wpis/979/domowe-dodatki-do-swiatecznych-wypiekow.html

http://www.doradcasmaku.pl/blog/4049/wpis/1086/domowa-piekarnia.html

prymat