Zima tuż tuż ... a buraczki w słoikach

Opublikowano: 07.10.2011
Autor: Martinezek
Zima tuż tuż ... a buraczki w słoikach

Zima tuż tuż ... a buraczki w słoikach 



U mnie ulubione...  chociaż jako małe dziecko nie lubiłąm buraczków i 
zawsze kojarzyły mi się z czerwoną cierpką papką. Przepis od babci i odkrycie!!! 
Ja jednak z racji mojego roztrzepania zgubiłam oryginalny przepis, więc odtwarzałam "po swojemu", ale efekt zadawaljący , szczególnie mojego K.

3 kg buraczków
2 duże cebule
4 papryki czerwone
ziele angielskie
liść laurowy 4 sztuki
pieprz czarny w ziarnach
cukier
sól
ocet
odrobina wody
pieprz czarny mielony


Buracki gotujemy w skórze ale nie do miękkości. Jak wystygną obieramy i trzemy na grubych oczkach (niezwykle pomocny jest robot kuchenny ). Paprykę kroję w cienkie paseczki i jeszcze na pół, cebulę kroję  nie za drobno i solę czekam chwile aż zmięknie. Do dużego garnka wkłądam buraki , paprykę , cebulę, podlewam wodą i gotuję na małym ogniu tak aby wszystkie składniki się połączyły i papryka zmiękła , wsypuję przyprawy , doprawiam do smaku cukrem , solą i pieprze , na koniec gotowania dodaję pól szklanki octu i chwilę jeszcze gotuję. Gorące buraczki przekładam do wyprażonych i umytych słoików, odwracam do góry nogai przykrywam i czekam do ostygnięcia. 



 

prymat