„Zdrowie ciała” czyli Rzeżucha

Opublikowano: 16.03.2015
Autor: kloruś
„Zdrowie ciała” czyli Rzeżucha
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami a w raz z nią kroczy mała, niepozorna i bardzo zdrowa rzeżucha. Poza oczywistym skojarzeniem ze świętami wielkanocnymi niewiele o niej wiemy. Zapraszam poznać ją nieco lepiej.

Lubicie rzeżuchę? Ja uwielbiam! Większości kojarzy się z Wielkanocą, ale ja wysiewam ją od jesieni niemal przez całą zimę, dla pysznej i zdrowej zieleniny do dan i kanapek.


Aby poznać ją nieco bliżej warto poznać jej historii. Rzeżucha pochodzi z Afryki i Azji. Uprawiano ją w starożytnej Grecji, Rzymie i Egipcie. Do Polski dotarła ok. XV wieku jako lekarstwo regulujące zaburzenia tarczycy, a w późniejszym okresie również jako lekarstwo na rwę kulszową, bóle głowy i gruźlicę a także stosowano ją w leczeniu chorób pasożytniczych jelit i owrzodzenia skóry, jamy ustnej i przewodu pokarmowego. W medycynie ludowej ze względu na prozdrowotne działanie nazywana jest "zdrowiem ciała".
Rzeżucha dzięki właściwością dekoracyjnym i szybkiemu wzrostowi jest bezsprzecznym symbolem świąt Wielkanocnych. Niewielu wie jednak, że jest również ważnym składnikiem naszej diety. Dostarcza witamin A, B1, B2, C, E, K, PP, kwas foliowy, żelazo, wapń, sole mineralne, magnez, chrom, fosfor, łatwo przyswajalny jod i siarkę.
A co nam to daje w praktyce? Rzeżucha dzięki zawartości wspomnianych składników wspomaga pracę trzustki,  łagodzi dolegliwości reumatyczne, dobrze wpływa na stan skóry (zwalcza trądzik i łojotok), dezynfekuje drogi moczowe, buduje odporność organizmu, pomaga usunąć toksyny i przyspiesza trawienie.
Wspomniane profity powinny skutecznie mas zachęcić do jej spożywania. A jeśli nas to nie przekonuje to może przekona Was jej lekko ostry, wyrazisty smak, który świetnie komponuje się z kanapkami, sałatkami, zupami, pastami jajecznymi czy twarożkiem

.
Jeśli to wszystko Was nie przekonuje to warto zauważyć że rzeżucha jest roślina bardzo mało wymagającą. Wystarczy na  talerzyk/miseczkę/skorupkę jajka/słoiczek* (*niewłaściwe skreślić) wyłożyć ligninę lub watę kosmetyczną na która wysypujemy niezbyt gęstą warstwę nasionek i podlanie jej od czasu do czasu. W ten sposób już po około 7 dniach od wysiania nasze oczy cieszy równa „trawka”. Im cieplej i słoneczniej tym szybciej nasionka wykiełkują. Wystarczy pamiętać aby podlać je co kilka dni. Nie tylko pięknie wyglądają rosnąc na kuchennym parapecie ale też świetnie smakują.

 

Pikantny krem z rzeżuchy z migdałami

„Zdrowie ciała” czyli Rzeżucha

Składniki

2 ubite szklanki rzeżuchy
6 małych ziemniaków
2 średnie cebule
2 łodygi selera naciowego
1l bulionu warzywnego/drobiowego
2 łyżki masła klarowanego
sól, biały pieprz, papryczka chilii
jajko
posiekane migdały lub płatki migdałów


Sposób przygotowania

Ziemniaki, cebule oraz seler naciowy kroimy w kostkę. Podsmażamy na rozgrzanym maśle klarowanym, a następnie podlewamy bulionem, dodajemy papryczkę chilii w całości i gotujemy do miękkości ziemniaków. Na około 3-4 minuty przed końcem gotowania dodajemy umytą rzeżuchę (zostawiamy nieco do dekoracji). Wyciągamy papryczkę chilii i miksujemy na gładką masę. Doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem. Jajko gotujemy na twardo z dodatkiem łyżki soli. Studzimy i dzielimy na cztery części. Zupę dekorujemy jajkiem, świeżą rzeżucha oraz posiekanymi migdałami.

 

prymat