Recenzja książki Nigelli Lawson "Nigellissima"

Opublikowano: 26.04.2014
Autor: Ola1984
Recenzja książki Nigelli Lawson "Nigellissima"
Nigella Lawson - kulinarna bogini, zwolenniczka dań prostych, szybkich w przygotowaniu, a przy tym niezwykle apetycznych. Dla wielu - niedościgniony wzór i autorytet kulinarny.

„Nigellissima”, tak jak poprzednie publikacje Nigelli to zbiór prostych i apetycznych dań, tym razem zainspirowanych jedną z najbardziej lubianych i najpopularniejszych kuchni świata – kuchnią włoską. Kulinarna bogini czerpie pełnymi garściami z włoskiej kuchni, ale wprowadza do niej trochę swojego charakterystycznego, angielskiego stylu.

Znajdziecie tu blisko 100 przepisów. Książka podzielona jest na kilka głównych rozdziałów: Makarony, Mięso i Ryby, Warzywa i przystawki, Słodkości i Boże Narodzenie po włosku. Jak na włoską kuchnię przystało nie zabrakło w daniach składników najwyższej jakości: oliwy, makaronów, świeżych warzyw, owoców morza czy wyśmienitych serów. To w większości dania bez długiej listy składników – takie, jakie charakteryzują kuchnię włoską. Między przepisami Nigella zdradza w jaki sposób ulepszyła receptury oraz podsuwa ciekawe propozycje zamienników składników i swoje sugestie.

Recenzja książki Nigelli Lawson

W rozdziale poświęconym makaronom znajdziecie fantastyczne przepisy na makarony z dodatkiem ryb czy warzyw. W rozdziale „Mięso i ryby” na szczególną uwagę zasługują ciekawie zapowiadające się: pizzaiola z wołowiną, żabnica z rozmarynem, cytryną i szynką parmeńską czy włoska pieczonka. Rozdział „Warzywa i przystawki” to prawdziwa paleta kolorów i smaków. Nigella podaje w nim przepisy na proste dania z wykorzystaniem sezonowych składników: zieloną fasolkę z pistacjowym pesto, groszek z pancettą czy brokuł z cytryną i parmezanem, które świetnie sprawdzą się jako samodzielna przekąska albo dodatek do obiadu. Rozdział poświęcony słodkościom to prawdziwa uczta dla oka. Królują w nim przepisy na desery, które można przygotować w zaledwie kilka chwil, jak i te, wymagające większego nakładu pracy. Całuski z sambucą, kilka przepisów na jeden z ulubionych włoskich deserów – panna cottę, babka jogurtowa, kruche ciasto z anyżkiem – to tylko niektóre z propozycji włoskich deserów przedstawionych w książce. Rozdział poświęcony włoskiemu Bożemu Narodzeniu i zebrane tu przepisy mogą być świetną okazją do wprowadzenia nowości na swój świąteczny stół. Wyśmienicie prezentujące się herbatniki parmezanowe, góralska zapiekanka makaronowa, pieczona pierś z indyka z włoskimi kiełbaskami i żurawiną z marsali, czy wreszcie świąteczne salami czekoladowe, zasługują na uwagę i wypróbowanie, także poza świątecznym okresem.
Na końcu książki znajdziecie praktyczny, porządkujący indeks składników oraz kilka wskazówek do prezentowanych tu potraw. Piękne zdjęcia gotowych dań skutecznie kuszą i zachęcają do ich przygotowania. Nieco rustykalny styl zdjęć podkreśla prostotę prezentowanych tu dań. Przepisy zredagowane są w sposób czytelny i przejrzysty, a cenne rady kulinarnej bogini sprawią, że gotowanie z nią stanie się prawdziwą przyjemnością.

„Nigellissima” to książka pełna inspiracji. Prostych, a zarazem smacznych przepisów, ciekawych porad i wskazówek, którymi kulinarna bogini dzieli się ze swoimi czytelnikami. To kuchnia pachnąca słońcem, latem i dobrą zabawą. Kuchnia, którą je się oczami. Warto zapoznać się z przepisami zawartymi w tej książce. Wierzę, że nie raz wybawią was z opresji, kiedy będziecie szukać pomysłu na szybki i prosty obiad dla całej rodziny.

prymat