Piernikowe LOVE, czyli zakochaj się w dekoracjach z piernika

Opublikowano: 02.12.2015
Autor: MałaMi89
Piernikowe LOVE, czyli zakochaj się w dekoracjach z piernika
Pierniczki czy dowolnie wykonane z ciasta piernikowego dekoracje to doskonały sposób na piękny wystrój domu - pachnie tworząc świąteczną atmosferę, a do tego po świętach możemy wszystko zjeść :)

Boże Narodzenie każdemu z nas kojarzy się inaczej… Wiele mamy na pewno skojarzeń jednakowych, ale w każdym domu ta sama tradycja może być inaczej celebrowana. Jedni widzą coroczny zakup i przygotowania karpia, inni wspólne, rodzinne gotowanie i pieczenie, ubieranie choinki, dzielenie się opłatkiem, obdarowywanie się prezentami, itp… I ja to wszystko widzę również.

Ale do tego wszystkiego od kilku lat dołączam jeszcze zapach piernika. Nie jest to moje wspomnienie z dzieciństwa, bo u nas nigdy nie było tradycji pieczenia piernika czy pierniczków na święta. Nie pamiętam świąt, żeby piernik pojawił się wśród ciast na paterze. Była Stefanka, królewicz, ciastka-grzybki, fale Dunaju, bawole oczko… Ale nigdy piernik. Ja nawet jako nastolatka nie wiedziałam, że piernik może być symbolem Świąt :)

Do czasu aż sama nie zaczęłam się w większym stopniu interesować kulinariami. Nie tak, żeby tylko śniadanie, obiad, kolacja… Ale tak „na serio”, czyli gdy poznałam mojego Męża i zamieszkaliśmy razem planując wspólne życie, dom... Początkowo szukałam ciekawych dań w książkach, czasopismach i internecie. Szybko jednak zaczęłam kombinować i samodzielnie komponować własne przepisy.

Przeglądałam także świąteczne wydania i stamtąd dowiedziałam się o pierniku. A od koleżanki z pracy, że co rok piecze pierniczki, które następnie ozdabia. A jak ona pięknie je ozdabia! Różnokolorowy lukier + idealne, wręcz koronkowe wzorki + perełki, posypki… Przepiękne! Niestety ja takiego talentu nie mam i pewnie już mieć nie będę :)

Jednego roku, w połowie grudnia, wspomniana koleżanka przyniosła do pracy jako dekorację domek z piernika – cudny, ale ona jak wspominałam po prostu ma talent :) i zakochałam się w tym zapachu, który codziennie witał nas na dzień dobry i zapowiadał miły dzień ;) domek był przepiękny, duży, dopracowany, miał szyby w oknach ;) i tak pachniał…!

Spróbowałam więc i ja, i do dziś pamiętam pierwsze święta, na które upiekłam piernik przełożony powidłami, pierniczki, a nawet powiesiłam te pierniczki ozdobione na choince i… 2 lata później (po arcydziele koleżanki) porwałam się na upieczenie i sklejenie domku z piernika :) wiedziałam, że mój nie będzie tak idealny (nawet zrobiłam zdjęcie tego w pracy, żeby móc się inspirować w dekoracji;)), ale po prostu CHCIAŁAM MIEĆ :) a kto nie próbuje ten nie ma :P

Mój pierwszy domek – no na pewno nie mogę nazwać go arcydziełem… Z zawodu jestem księgową, nie architektem, więc konstrukcja pozostawiała wiele do życzenia :) za krótki dach, jakiś taki ten domek „szopowaty” ;) ale mimo wszystko byłam wtedy z siebie dumna, bo od początku do końca zrobiłam go sama, pięknie pachniał w domu, a po Świętach mogliśmy go zjeść ;)

I tak mi się spodobało „pierniczkowanie” na Boże Narodzenie, że zaprowadziłam w domu taką tradycję – od 4 lat na każde Święta piekę pierniki (staropolskiego jeszcze nie piekłam, dotąd wszystkie „bez leżakowania”), pierniczki (wieszam je także na choince, dokładam do świątecznych stroików, a możliwości jest naprawdę całe mnóstwo) i sklejam piernikowe chatki – co rok inny model ;) rok temu nawet miałam zamówienie na 2 identyczne, więc i roboty dołożyłam :)

Mój pierwszy domek, a właściwie taką bardziej szopę ;) pokazałabym, ale nie ma czym się chwalić :)

Następne zdjęcie (z przepisem) to zeszłoroczna chatka, którą w efekcie wykonałam razy trzy ;) w tym roku plan wyglądu wstępnie już mam w głowie opracowany i pokuszę się o te „szybki” w oknach (z rozpuszczonych, kolorowych landrynek) – oby się udały ;)

Na koniec przepisy: na pierniczki, domek i szybki piernik – mam nadzieję, że dla kogoś będą one inspiracją :)

 

Zachęcam wszystkich do pieczenia świątecznych pierniczków tak do zjedzenia, ale i ozdabiania nimi domu. Nie musi to być od razu piernikowa chatka – można pierniczkami ozdobić choinkę, dołożyć jako element stroików, czy upiec większe sztuki i wypisać imiona domowników, następnie położyć je każdemu z nich na wigilijnym talerzu jako „słodką winietkę”.

Pieczenie, dekorowanie, sklejanie przeróżnych ozdób piernikowych (wcale nie musi to być domek, może być np. ciuchcia lub... idźmy o krok dalej - cała szopka!) będzie świetną zabawą i wyzwaniem nie tylko dla nas, ale także dla naszych dzieci jeśli je do wykonania zaangażujemy (im starsze tym lepiej sobie poradzą z zadaniem:)

Moja Córcia jeszcze jest na to za mała, ale wycinać ciasteczka jej pozwalam - jaką ma frajdę! :))

Pierniczki (i takie chatki) są też świetnym pomysłem na jadalny prezent lub dodatek do prezentu – smaczny dodatek :) a „spersonalizowany” imieniem lub ciekawym napisem przeznaczonym wyłącznie dla obdarowanego na pewno sprawimy radość podwójną :)

 

_______________________________________________________

A teraz wspomniane przepisy:

Chatka z piernika

Piernikowe LOVE, czyli zakochaj się w dekoracjach z piernika

Ciasto:
2 szkl. maki (z górką)
1 kostka margaryny 
1 całe jajko
1 żółtko
4 łyżki przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
2 łyżki miodu
1 łyżka cukru pudru

Lukier:
1 białko
cukier puder (około 1 szkl.)
szczypta soli
opcjonalnie: sok z cytryny lub pomarańczy

Dodatkowo:
cukier puder
kolorowe ozdoby cukrowe

Zagniatamy ciasto: mąkę, cukier puder, kakao, margarynę siekamy, dodajemy przyprawę do piernika, miód i jajko oraz żółtko. Wyrabiamy gładkie ciasto i schładzamy w lodówce przez około godzinę.
Piernikowe LOVE, czyli zakochaj się w dekoracjach z piernikaSchłodzone wałkujemy na grubość około 4mm (można delikatnie podsypywać mąką) i wycinamy elementy chatki i dodatkowych ozdób (szablon rysujemy sami na kartce, ale można też ściągnąć gotowy wzór). Z reszty ciasta wałkujemy blat, do którego przykleimy naszą chatkę. Poszczególne elementy układamy na papierze do pieczenia (uważając, aby się nie zniekształciły) i pieczemy około 10-15 minut w 180 stopniach (małe części pieczemy oddzielnie i krócej, większe razem i ciut dłużej). Studzimy.
Z pozostałego białka przygotowujemy lukier: białko ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec stopniowo zaczynamy dodawać cukier puder (po max 2 łyżki!) i ubijamy do każdorazowego rozpuszczenia cukru pudru (sporo go potrzeba, aby lukier był gęsty). Możemy dodać też sok z cytryny lub pomarańczy - dodadzą zapachu, ale lekko zmienią barwę lukru).
Wystudzone elementy domku sklejamy ze sobą lukrem na naszej podstawie, doklejamy ozdoby, dekorujemy lukrem, cukrem pudrem, kolorowymi dodatkami, itd..
Całość pozostawiamy do całkowitego zastygnięcia lukru.
Ustawiamy w dowolnym miejscu domu, aby roznosił piękny, korzenny aromat :)

 

Piernik (bez leżakowania)

Piernikowe LOVE, czyli zakochaj się w dekoracjach z piernika

Składniki:

125 g masła
1 szklanka cukru (najlepiej brązowego)
2 łyżki miodu
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mleka
2 łyżki powideł śliwkowych + do przełożenia
4 łyżeczki przyprawy do piernika
1 płaska łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 pełne łyżki kawy zbożowej
2 łyżki kakao
2 jajka

Polewa:
1/3 szklanki śmietany kremówki
1 tabliczka gorzkiej czekolady (może być też mleczna)
1 łyżka kawy zbożowej

W rondelku roztapiamy masło z cukrem i miodem, dodajemy powidła śliwkowe, przyprawę do piernika, cynamon i kakao. Krótko podgrzewamy cały czas mieszając i zdejmujemy z ognia. Dodajemy kolejno: sodę, kawę zbożową, mleko i rozkłócone jajka. Musimy mieszać bardzo energicznie, aby składniki dokładnie się połączyły. Nie przerywając mieszania wsypujemy przesianą mąkę (po trochu) i mieszamy do uzyskania gładkiej rzadkiej masy (bez grudek). Przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki (u mnie 12x26) i pieczemy około 50 minut w 175-180 stopniach (do suchego patyczka). Ostudzony piernik przecinamy wzdłuż na pół i przekładamy powidłami śliwkowymi. Polewa: do rondelka wlewamy śmietanę, zagotowujemy i zestawiamy. Od razu dodajemy kawę, mieszamy, wrzucamy kawałki czekolady i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Polewę studzimy i polewamy nią piernik. Pozostawiamy do zastygnięcia (najlepiej w lodówce).

 

 

Świąteczne pierniczki (bez leżakowania)  przepis (klik)

Piernikowe LOVE, czyli zakochaj się w dekoracjach z piernika

prymat