Mrożenie ciast - co i jak można mrozić, a jak odmrażać

Opublikowano: 31.12.2015
Autor: MałaMi89
Mrożenie ciast - co i jak można mrozić, a jak odmrażać
Święta (choć nie tylko, bo także różnego rodzaju rodzinne uroczystości) to czas, kiedy na naszych stołach pojawiają się patery wypełnione przeróżnymi rodzajami ciast, babeczek czy ciasteczek. A co, gdy nie damy rady ich zjeść? Nie wyrzucajmy!

Święta (choć nie tylko, bo także różnego rodzaju rodzinne uroczystości) to czas, kiedy na naszych stołach pojawiają się patery wypełnione przeróżnymi rodzajami ciast, babeczek czy ciasteczek. A co, gdy nie damy rady ich zjeść? Nie wyrzucajmy!

U mnie w domu w kwestii ciast wszyscy są zgodni – muszą być domowe i to kilka rodzajów, bo nie każdy lubi to samo. Ja na przykład nie przepadam za ciastami z makiem, ale za szarlotki daję się kroić :) ciastek dla jednych może nie być, a ja lubię jak są, bo to takie małe i podzielne słodkości :)

O ile z ciastkami kruchymi czy piernikami nie napotykamy problemu nie zjedzenia, bo mogą poleżeć i nic im nie będzie, tak z ciastem już bywa inaczej…

 

Najlepszym sposobem na spożytkowanie nadmiaru ciast świątecznych, imieninowych czy weselnych jest ich rozdanie :) ale o ile po wspomnianych imieninach, weselu czy chrzcinach goście z reguły chętnie takie słodkie podarunki przyjmują, tak w Święta czy Nowy Rok niekoniecznie – no bo przecież każdy w domu ma! To po co jeszcze znosić jak może się zmarnować…

 

Ratunkiem w tym przypadku okazuje się mrożenie! W moim domu praktykowane od kilku lat i z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że to się sprawdza :)

Mrożę ciasta nie tylko po świętach czy większych okazjach, ale także w sytuacji, gdy trafi w moje ręce znaczna ilość domowego twarogu. Wtedy mam do wyboru zamrozić sam ser (bo też można) lub od razu z całości upiec serniki, a nadmiar popakować w pudełka, by mieć co wyjąć choćby do kawy na niedzielę. Przedtem częściej wybierałam pierwszą opcję, czyli piekłam 1 sernik, a reszta sera lądowała w zamrażarce. Teraz jednak, gdy wszelkie czynności w kuchni wykonuję z „pomocą” obecnie 21-miesięcznej Córeczki oraz gdy jestem w zaawansowanej ciąży i z jej powodu czasem zwyczajnie nie mam siły na pracę w kuchni (a na przykład zapowiedzieli się goście i coś przygotować trzeba) zdecydowanie wybieram opcję drugą – czyli upieczenie jednego dnia kilku ciast (wtedy, kiedy zarówno ciąża jak i dziecko na to pozwalają) i ich zamrożenie porcjami w pudełkach. Dzięki temu nie mam problemu z brakiem czegoś słodkiego, gdy wpadnie przyjaciółka lub sama mam ochotę taką słodkość przekąsić.

Na przełomie stycznia i lutego planuję upiec 2-3 ciasta właśnie celem zamrożenia, ponieważ po urodzeniu drugiego Dziecka spodziewam się częstych odwiedzin gości. Na bieżąco nie wiem czy będę miała czas uruchomić piekarnik, a za kupowanym nie przepadam :)

Mrożone ciasto może odrobinkę się różni od świeżego, ale proces ten wcale nie ujmuje mu smaku!

 

Nadmiar ciasta, który w odpowiednim czasie zamrozimy (czyli nie dopiero kiedy ma już 1,5 tygodnia;)) zdecydowanie jest rozwiązaniem najlepszym – tanim i praktycznym. Skoro już raz użyliśmy do wypieku jakichś produktów, zużyliśmy trochę prądu do ich przygotowania, a opakowania plastikowe wcale nie są drogie i warto zawsze w domu kilka mieć (w różnych rozmiarach), to grzechem byłoby te niedojedzone kawałki wyrzucić! Tym bardziej, że po Bożym Narodzeniu za tydzień Sylwester i Nowy Rok, potem święto Trzech Króli… A i w sytuacji awaryjnej typu niezapowiedziani goście jest to rozwiązanie super praktyczne – wystarczy wyjąć pudełko czy dwa i pozostawić do rozmrożenia. Rozmraża się szybko, choć nie można tego procesu na siłę przyspieszać.

 Mrożenie ciast - co i jak można mrozić, a jak odmrażać

No właśnie – jak i co zamrażać i jak potem rozmrażać???

Do zamrażania nadaje się większość ciast. W szczególności serniki, babki, torty, czy inne ciasta z kremami. Mrozić możemy także ciasto drożdżowe. Uważać jednak należy na ciasta z galaretką, bo może się po rozmrożeniu zmienić jej konsystencja, a także na bezy.

Natomiast kruche, francuskie czy drożdżowe zamrożone surowe (bo tak też można) to idealny półprodukt do wypieków na szybko: z francuskiego przygotujemy szybkie ciastka z owocami, z kruchego babeczki, tartaletki czy szarlotkę, a drożdżowe może być bazą do rogalików lub pizzy na kolację (w zależności czy przygotujemy go do mrożenia na słodko czy słono). Możliwości jest naprawdę cała masa!

 

Jeśli chodzi o metody zamrażania to zacznijmy od tego kiedy to robić. Przede wszystkim nie mrozimy starych ciast. Najlepiej jest ocenić od razu, czy nie przesadziliśmy z jego ilością i od razu świeże ciasto podzielić na porcje, które zamrozimy. W razie czego można taką porcję wyjąć od razu za 3-4 dni.

Do mrożenia możemy używać plastikowych pojemników do ciast (jednorazowe) lub wielokrotnego użytku – takich samych, w jakich przechowujemy produkty i potrawy w lodówkach i zabieramy, np. do pracy. Osobiście korzystam z tych jednorazowych, bo tak mi jest wygodniej. Poza tym tych wielorazowych nie mam aż tak dużo, aby „blokować” je zamrożonym ciastem.

 Mrożenie ciast - co i jak można mrozić, a jak odmrażać

Stosować możemy także folię spożywczą czy aluminiową. W zamrażalniku zajmie nam takie ciasto troszeczkę mniej miejsca, ale też proces zamrażania będzie dłuższy. Przede wszystkim zanim owiniemy je folią powinno już być zamrożone, bo inaczej nam się przyklei (i kawałki ciast skleją ze sobą). Dlatego jeśli mamy zamiar przechować zamrożone wypieki w foliach trzeba je najpierw rozłożyć na przykład na desce i w takiej formie zamrozić, a dopiero zamrożone kawałki owinąć szczelnie folią i ponownie schować do chłodziarki. M.in. dlatego wolę od razu pakować do pojemników i układać w zamrażarce, ale ja mam dużą i pojemną, dlatego polecam sposób z folią tym, którzy tego miejsca dużo nie mają.

 

Wspomniana wcześniej „blokada” pojemników wielorazowego użytku to okres około 3 miesięcy – bowiem do takiego czasu możemy pozwolić zamrożonym słodkościom przebywać w chłodzie. Wszystkie produkty mrożone mają jakąś trwałość, a im dłuższe przechowywanie tym gorzej dla ciasta po rozmrożeniu – traci na smaku i konsystencji. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest skonsumowanie ich jak najszybciej.

 Mrożenie ciast - co i jak można mrozić, a jak odmrażać

A jak rozmrażać?

Wszelkie ciasta z kremami, serniki, itp. potrzebują powolnego rozmrażania. To znaczy wyjmujemy je, odstawiamy gdzieś, gdzie nam nie będzie przeszkadzać i dajemy mu swobodnie dojść do temperatury pokojowej. Jest to proces dość szybki, dlatego z powodzeniem możemy wyjąć ciasto po otrzymaniu telefonu od znajomych, że „właśnie jedziemy”, ale nie przyspieszamy go ustawiając pojemnik, np. w pobliżu kaloryfera. Tym sposobem możemy tylko wszystko popsuć, bo zbyt szybko ogrzane zbytnio podejdzie wodą lub popłynie nam krem.

Dobrym rozwiązaniem jest też rozmrażanie w lodówce – najlepiej wtedy wstawić na noc, a rano już będzie gotowe do kawy.

Zupełnie inaczej możemy postąpić z upieczonym ciastem drożdżowym – możemy je z powodzeniem rozmrozić wstawiając na kilka chwil do mikrofalówki i będzie smakowało jak świeże! Jedynie surowe drożdżowe „nie lubi” takiej metody i należy dać mu czas, aby samo złapało temperaturę otoczenia i podrosło.

Zamrożenie nadmiaru ciast to ułatwienie nie tylko na kolejną okazję czy na wypadek nadjeżdżających gości, ale też rozwiązanie „na niedzielę” i „do kawy”. Stąd też wspomniałam o posiadaniu różnej wielkości pojemników. Możemy ocenić jakie porcje są nam potrzebne na jeden raz i na takie właśnie porcje podzielić nasze ciasta. Potem wystarczy je wyjąć i na nowo cieszyć się smakiem, ale i zaoszczędzonym czasem – gdy nie musimy piec czas, który byśmy na to poświęcili możemy spędzić kreatywnie lub leniwie z rodziną czy dobrą książką :)

prymat