Kulinarny karnet Christophera - Słów kilka o… imbirze.

Opublikowano: 29.01.2014
Autor: Christopher
Kulinarny karnet Christophera - Słów kilka o… imbirze.
Zima trzyma się nadal dobrze, trzeba się rozgrzać w tańcu lub imbirem.

Imbir prawdopodobnie jest jedną z najstarszych uprawnych roślin świata. Jest zaliczany do tych „magicznych”. W kuchni Dalekiego Wschodu jest równie ważny jak sól. Pochodzenie jego nie jest znane. W księgach chińskich sprzed 2700 roku p.n.e. znajdują się zapiski o leczniczych właściwościach imbiru . Również w staroindyjskich księgach przeczytać można wzmianki o cudownej roślinie. Plantacje imbiru przypominają pola trzcinowe. Z rozgałęzionych , bulwiastych kłączy wyrastają metrowe ,wąskie liście ,a między nimi pojawiają się wspaniałe żółte lub czerwone kwiaty.

 

Niestety ,imbir nie rozsiewa się sam i nie rośnie w stanie dzikim. Plantatorzy co roku muszą obsiewać pola skrawkami kłączy ,by po 9-10 miesiącach zebrać plony. Wtedy wykopuje się  i suszy. Jeśli przed suszeniem  usunie się warstwę zewnętrzną, okoruje się ,to jest  imbir biały. Imbir czarny  otrzymuje się z kłączy nieobranych .Gotowany w wodzie staje się twardy w wyniku  przemiany skrobi i dłużej zachowuje świeżość. W Polsce można kupić korzeń imbiru w całości i sproszkowany.

 
Nawet w moim wiejskim sklepie delikatesowym jest na co dzień. Kupujemy kłącze niezbyt wysuszone ,bez uszkodzeń . Świeży najlepiej trzymać w  lodówce, owinięty papierowymi ręcznikami i w plastikowych torebkach,  przetrwa kilka tygodni. Imbiru w proszku nie kupujemy na zapas, bo zwietrzeje. Małe opakowanie trzymamy w ciemnym i suchym miejscu. Imbir marynowany po otwarciu schowajmy w lodówce. Kandyzowany - w słoiczku, w chłodnym i ciemnym miejscu.

 
Imbir kandyzowany.
Składniki.
250g kłącza imbiru
400g cukru trzcinowego
0,5 l wody
Sól szczypta
Wykonanie.
Kłącze obrać i pokroić na cienkie plasterki. Zalać wodą i gotować na wolnym ogniu 10min.
Odcedzić imbir i czynność powtórzyć jeszcze dwa razy .Przesączu nie wylewać.
Odcedzony imbir i cukier zalać wodą i gotować powoli ,aż syrop osiągnie konsystencję płynnego miodu.
Plasterki wyjąć i ciepłe obtoczyć w drobnym cukrze trzcinowym. Pozostawić do wyschnięcia. Suchy w szczelnie zamkniętym , ciemnym naczyniu można przechować kilka miesięcy.
Otrzymany syrop mieszamy z pozostawionym przesączem i wykorzystujemy jako poranny dodatek do herbaty ,mleka lub ciepłej wody. Bardzo  korzystne jest dodanie 1 łyżeczki do kawy. 

 Mieszkańcy krajów azjatyckich polecają imbir w postaci konfitur, cukierków, w cukrze lub w czekoladzie. Na straganach w Chinach w Hongkongu oferowany jest imbir konserwowany ,miękkie korzenie zatopione w zalewie z cukru. Należy pamiętać ,aby taki konserwowany po otwarciu słoika zawsze był zakryty zalewą, bo inaczej utlenia się i zmienia smak.
W sklepach z orientalną żywnością dostępny jest imbir kandyzowany i marynowany - różowy i biały - który maczany w sosie sojowym jest dodatkiem np. do sushi . Pokrojony w cienkie plasterki, marynowany w słodko-octowej zalewie, biały (naturalny) i różowy (barwiony) , spożywany między kolejnymi kęsami w celu oczyszczenia kubków smakowych - stąd nazwa Sushi Gari czyli imbir do sushi. Barwienie ma podnieść walory estetyczne imbiru ,ale często jest to wersja słodsza ,dlatego nazwany bywa amazu shoga czyli słodki imbir. Od niedawna przepisy europejskie pozwalają barwić imbir wyłącznie barwnikami naturalnymi. Nie wszyscy producenci potrafią to robić dobrze i często barwniki są nietrwałe, degradują się i barwa staje się szara, sina lub z odcieniem pomarańczowym.
Do czego dodajemy?

Przede wszystkim musimy pamiętać, że imbiru nie powinno się łączyć z ziołami ,a jeśli już ,to bardzo ostrożnie. Natomiast zawsze można go kojarzyć z przyprawami korzennymi ,goździkami ,pieprzem ,muszkatem , gorczycą ,cynamonem ,zielem angielskim ,laurowym .
Szczególnie korzystnie wpływa na mięso.
Mięso staje się kruche ,delikatnie słodkie i wyraźnie piekące.
Zmniejsza  wrażenie tłustości wielu potraw.
Ryby  marynowane w imbirze tracą posmak tranu.
Ożywia i wprowadza interesujące nuty do pospolitych zup.

Słodko-ostry nadaje potrawom wyrafinowany smak i tajemniczą ,ciepłą nutę.
W Polsce od czasów Reja był niezbędną przyprawą do flaków ,pasztetów i  grzanego piwa.
Wykwintna gruszka w stylu francuskim. 

 

Składniki.

2 gruszki
2 cm korzenia imbiru
200 ml dżemu z pomarańczy Sewilla lub innej wytrawnej
75 ml whisky lub brandy
½ cytryny
1 pomarańcza
2 łyżeczki masła
Kawałek laski cynamonu
125 ml słodkiej śmietany i jogurtu

Wykonanie.

Wycisnąć sok z pomarańczy i cytryny-osobno.
Lekko podgrzany dżem wymieszać z alkoholem i utartym korzeniem imbiru.
Z obranych gruszek wydrążyć gniazda nasienne ,skropić sokiem z cytryny .
Do żaroodpornego naczynia wlać sok pomarańczowy ,rozsypać płatki masła i ułożyć gruszki.
Napełnić je dzemem pomarańczowo-imbirowym i obok położyć kawałki pokruszonego cynamonu.
Zapiekać przez 15 min w temp.190stop.
Podać z bitą śmietaną  połączoną z gęstym jogurtem.

Niemcy mają  słynne norymberskie pierniki ,Francuzi-gruszkowe desery i potrawy z dziczyzny.
Ale najbardziej kochają imbir Anglicy- ginger  caces  ,baranina przyprawiana i podawana na wiele sposobów  , lemoniada imbirowa i łakocie .Na półkach sklepów z alkoholem jest wódka i piwo imbirowe . Tego ostatniego nie mylmy jednak z “ginger ale”, popularnym napojem gazowanym stworzonym w Irlandii, u nas częściej występującym pod nazwą “canada dry".

Magiczne kuracje imbirowe ?

6 plasterków imbiru + laska cynamonu+1 szklanka wrzącej wody ---5 min i mamy  pyszną miksturę łagodzącą ból gardła.
Jeśli cierpisz na chorobę lokomocyjną ,to żuj plasterki kłącza lub popijaj w podróży esencjonalny wywar—2 łyżeczki utartego imbiru na szklankę wody.
Chemiczna struktura imbiru –gingerolu ,przypomina  aspirynę i ma podobne działanie ,pozbawione środków ubocznych.
Leczy przeziębienie.

 

Filiżanka herbaty z łyżeczką syropu z imbiru wypijana systematycznie podobno działa cuda .Powoli zaczynam w to wierzyć. Zrobiłem mikstury ,to muszę je spożytkować z wiarą w sercu.
Ułatwia trawienie, łagodzi mdłości , działa przeciwbólowo ,polepsza krążenie krwi ,zmniejsza stres.
Jak widać jt.  roślina o  naprawdę magicznych właściwościach..
Olejek imbirowy stosuje się w preparatach wyszczuplająco-modelujących, bo pobudza krążenie i przyspiesza spalanie tłuszczu, walczy z cellulitem. Pełen świeżości i egzotyki zapach imbirowy jest bazą wielu perfum. Imbirowa nuta często współgra z innymi przyprawami (pieprzem, kardamonem) i dodaje "mocy" męskim kosmetykom.

Kruche ciasteczka imbirowe.
Są delikatne ,aromatyczne i rozgrzewające, idealne na zimową porę. 

 Składniki.

30 dag mąki
10 dag masła
10 dag cukru pudru
1 jajo
1 żółtko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka mielonego imbiru marki Prymat
2 łyżki śmietany kwaśnej
1 łyżeczka skórki cytrynowej
Wykonanie.

Przesianą mąkę posiekać z masłem ,wymieszać z cukrem,imbirem i proszkiem .Dodać resztę składników i zagnieść .Ciasto wałkować na grubość do 0,5 cm i wykroić nieduże kółka.
Piec w temp180stop.około15min.
Po ostudzeniu posmarować lukrem i udekorować plasterkiem imbiru kandyzowanego.
Lukier ucieramy z białka i cukru pudru.
Takie zdrowe, energetyczne ciasteczko przyda się każdemu  oraz uczniowi ,studentowi i prezesowi. Ryzyka brak!

Mało kto wie, że imbir, choć jest rośliną uprawianą w tropikach nadaje się do uprawy doniczkowej w warunkach domowych. Do uprawy można wykorzystać kawałki kłączy sprzedawanych w sklepach. Wybieramy kłącza pulchne, o srebrzystej skórce, bez śladów gnicia. Roślina wymaga dużo słońca lecz należy unikać ostrego światła, by nie poparzyć delikatnych liści. Odpowiednie będą więc okna po wschodniej lub zachodniej stronie, a latem niezbyt świetliste miejsce na balkonie, tarasie czy nawet w ogrodzie. Ważne jest aby zapewnić roślinie odpowiednią wilgotność.  Hodowla imbiru nie wymaga wysiłku ponad czynności przy uprawie innych kwiatów doniczkowych w warunkach domowych, a dodatkowo możemy wykorzystać wyrośnięte kłącze . Imbir może być piękną ozdobą w naszym domu, choć o kwitnienie w warunkach domowych może być trudno, jednak roślina pięknie wygląda i ciekawie się prezentuje.


 
Więcej potraw bardziej  „konkretnych,” konfiturę i desery  zaprezentowałem wcześniej na DS  ( styczeń -2014 ) i moim blogu „Kulinarny karnet Christophera . Smacznie zapraszam.

 Christopher 2014.01.29

 

 

prymat