Afrodyzjaki na talerzu

Opublikowano: 02.11.2013
Autor: 2milutka
Afrodyzjaki na talerzu
Ludzie od wieków poszukiwali środka na wieczną młodość. Tak jak Arabowie wierzyli w działanie wielbłądziego mleka tak Indie słynęły z mandragory. W Grecji zaś wychwalano czosnek, w Rzymie ryby. Najnowsze badania potwierdziły że niektóre potrawy i przyprawy wzmagają namiętność. Zapraszam do"pikantnej" lektury..

Na pierwszy rzut warty opisania jako naturalnego afrodyzjaku jest : 

Czosnek- najstarszy sprawdzony afrodyzjak (znaleziono go już w grobowcu Tutenchamona) dodawał wigoru i siły. Jedyna jego wada to ostry zapach - aby ten zapach nie przeszkadzał trzeba go jeść we dwoje. 

Cebula-bardzo wysoko ceniona ,ale dawniej należało ją"związać trzystu zdrowaśkami" -tylko wtedy działała.Dziś wiadomo że nawet bez "zdrowasiek"dodaje energii. 

Ryby i mięsa-bogate w białko ,zwłaszcza jagnięcina ,pieczone młode prosiaki i drób np perliczki dodają sprawności fizycznej. 

Pieczywo - zawarta w nim witamina F sprzyja płodności. Gladiatorów karmiono kiełkami zbożowymi. Aby pobudzić ziemię do wydania plonów ,wyznawcy bogini Cerery kochali sie na świeżo obsianych polach. 

Miód- dodawano go do wina stosowano do słodzenia .Był tradycyjnym napojem świeżo poślubionych (stąd właśnie miodowy miesiąc) 

Ostre przyprawy- curry ,pieprz,cynamon,gałka muszkatołowa,imbir najpierw pieką a potem miło rozchodzą się po całym ciele utrzymując je w nieustannej gotowości - dawały wspaniały smak i aromat potrawom a mężczyznom moc. 

           

Kawior ,małże, raki -zawierają fosfor i składniki mineralne niezbędne do zachowania formy Fenkuł- koper włoski jest uważany za konkurenta wiagry ale znacznie tańszy i bez szkodliwych działań ubocznych. 

Alkohol -zwłaszcza wino przełamuje bariery psychiczne,odpręża ,pozwala na większą swobodę w zalotach i w miłości ale należy go używać z umiarem bo jak pisał Szekspir "Wywołuje pożądanie,wstrzymuje spełnienie" Przekonajcie się sami...

              

prymat