Wakacyjny przepis czyli Jagodowe babeczki ze śmietaną

Opublikowano: 19.08.2012
Autor: borgia
Wakacyjny przepis czyli Jagodowe babeczki ze śmietaną
Lato... dla mnie najpiękniejsza i najsmaczniejsza pora roku. Ilość owoców i warzyw nastraja mnie wyjątkowo pozytywnie. Na dodatek piękne słońce. I nic to, że owoce z reguły sezonowe, bo zawsze można trochę ich wsadzić do krainy wiecznych mrozów... jaką jest zamrażalnik. Na potem...

   Pewnego razu... wcale nie tak dawno, bo ze dwa miesiące temu wpadła mi do rąk własnych mała różowa książeczka pod tytułem "Babeczki słodkie i pikantne". Koszt niespecjalnie duży, ale niestety całość w egzemplarzu jedynym na cały sklep, a w dodatku zapakowany w folię. Nie da się luknąć po prostu... czego nie lubię. To takie trochę kupowanie kota w worku. No ale tak mnie zaciekawiła druga część tytułu, że wzięłam i biegiem do kasy...
   No właśnie. Kicia okazała się milutka, ale worek był wielki. Przewertowałam całą książeczkę, a następnie cały spis treści pozycja po pozycji - nie trafiłam na żadną pikantną nawet mini babeczkę. Ja wiem, że imbir i cynamon mogą uchodzić śmiało za dodające pikanterii przyprawy, a słone precelki uznać nawet za mocno wytrawne... ale całość dopełnia zawsze słodkie ciasto. A nie tego szukałam. Tak więc mocno zdegustowana zapowiedzią na tytułowej stronie wzięłam się obrażona dokładnie za pierwsze z brzegu babeczki. Padło na te jagodowe.
   Są, więc je zrobię. Zrobiłam i... wszystko mi przeszło. Babeczki są po prostu pyszne. Co prawda polewa śmietanowa w oryginale musi być słodsza, choćby z racji tej że dodałam więcej śmietany i zdecydowanie mniej cukru, to jeszcze jest bardziej płynna i daje się nią po prostu polać gotowe wyroby. Miałam jednak swoją wizję i ją uskuteczniłam. Trochę zmieniłam też proporcje cukru i mąki w samym cieście, więc chcącego przekonać się jak smakuje oryginał - odsyłam do książeczki. Radząc przy okazji, aby nie sugerował się tytułem. Wszystko dla osłody.
   Wracając jednak do głównego tematu, czyli "Wakacyjnego przepisu" - przecież jagody z niczym innym niż wakacje się nie kojarzą. Wszystkie te lata, kiedy wyjeżdżałam na wakacje do Babci... obfitowały w jagody. Niestety za mała byłam i na kuchni się nie znałam, nie wspominają o dwóch lewych rękach własnych... Nie mówię, że teraz się znam, ale w końcu na szczęście jakoś nauczyłam się gotować. I piec, co jednak ma znaczenie, bowiem z jagódek można zrobić cuda. Babcia piekła łopaciorze - fantastyczne kołacze. Z reguły bywały z serem białym, ale skoro wnuczkom się chciało i pobiegły na jagody, to robiła im przyjemność. Nie wspomnę o przyjemności jedzenia zrobionych przez ciocię Krysię pierogów. Tak więc na różne sposoby można użyć tych leśnych owoców, jednak dzisiaj zapraszam na babeczki. Naprawdę proste. Jakby Wam się chciało przypomnieć sobie smak wakacji nawet w środku zimy, to można do ciasta użyć mrożonych. A ozdobić można kropelkami sosu jagodowego - z gotowanych z cukrem i strużką soku cytrynowego owoców. Koniecznie przetartych przez sitko.

 



Jagodowe babeczki ze śmietaną

12 sztuk

Ciasto:
   10 dag masła o temp.pokojowej,
   10 dag cukru,
     1 łyżka cukru waniliowego,
     2 jajka,
   15 dag mąki,
     1 łyżeczka proszku do pieczenia,
 100 ml mleka,
12,5 dag jagód.

Dodatkowo:
 300 ml zimnej kremówki,
     1 łyżka cukru waniliowego,
     1 opakowanie śmietan-fixu,
  7,5 dag jagód.

   Foremki do muffinek wyłożyć papierowymi papilotkami. Nagrzać piekarnik do 180°C. Miskę do ubijania śmietany wsadzić do lodówki. Jagody opłukać ostrożnie i osuszyć na ręczniku papierowym. 

 


   Utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym na krem. Dodać po jednym jajka, za każdym razem dokładnie całość ucierając. Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodawać do maślanej masy na zmianę z mlekiem. Na końcu dodać jagody i ostrożnie wymieszać szpatułką.

 


   Ciasto rozłożyć do papilotek i piec ok. 25 minut. Wyjąć i ostudzić wyciągając z foremek. Gdy wystygną zdjąć papilotki (schodzą idealnie).
   Ubijać w zimnej misce śmietanę razem z cukrem waniliowym. Gdy zacznie lekko gęstnieć wsypać cienkim strumycznkiem śmietan-fix nie przerywając ubijania. Ubić na sztywno.

 

 

   Przełożyć do szprycy i wycisnąć na babeczki małe rozetki, albo łyżką nałożyć od razu delikatnie ją rozsmarowując. Udekorować jagodami. 

 

 

   Nawiasem mówiąc z niezłej porcji owych jagód (od rodziców) zrobiłam również kołaczyki. Nie jeden duży, ale kilka małych. Nie z przepisu Babci ale własnego. Zniknęły szybciej niż się robiły. To niestety jest minus - nie do przejścia.

Ewa

prymat