Mozzarella z czerwoną papryką

Opublikowano: 04.08.2011
Autor: borgia
Mozzarella z czerwoną papryką
Pyszności. Obok przepisu odpisanego z netu mam i własną krótką notkę w postaci tego jednego słowa. Pyszności. Inaczej powiedzieć się po prostu nie da. Zawiera się w tym wszystkim zarówno smak jak i aromat, czy też w końcu wygląd. Wszystko zawsze ma znaczenie, to stara prawda, bo pięknie wyglądające danie przyciąga. A gdy jeszcze na dodatek pachnie tak, że wszyscy nagle się głodni robią... to nie może być niesmaczne. Nie może...

   Danie znalazłam zupełnie przez przypadek w momencie, gdy u nas jeszcze sroga zima za oknami, ale szybko spisałam w kajeciku i mam jak znalazł. Prawdę mowiąc - doczekać się nie mogłam efektu. Autorem jest Armando Percuoco, który gościł u siebie mojego ulubionego ulubieńca jakim jest Neil Perry. Warto włączyć filmik video, aby zobaczyć jak niewiele trzeba, aby być szczęśliwym. Faktem jest, że gramowo nie wiem jaka mozzarella jest w sprzedaży w Australii, ale kupiłam standardowe u nas, czyli każda miała po 125 g. Jedna na 2 osoby wystarczyła, a o kształt plastrów a nie plastra przecież nikt sprzeczać się nie będzie... To raz.
   Dwa... Nie zrobiłam tego dania na takim bajeranckim grillu, bo... nie mam. W sumie mam - elektryczny, więc pewnie by i uszło, ale ja zwyczajnie i po ludzku paprykę upiekłam w piekarniku. Tuż przy górnej grzałce. Sprawdziła się świetnie. Jednak jeśli mamy odpowiedni grill można się pobawić w plenerze w znacznie większym gronie. I taki obrazek mi się marzy...
   Trzy... Bazylia pokrojona jest w cieniutkie paseczki i dla tych, którym to przeszkadza - bo traci na swojej wartości - polecam zjeść przy okazji kilka listków solo, aby uzupełnić te braki, i nie czepiać się, w zamian osiągając ładniejszy wygląd, bo ciężko jest na te paseczki porwać listeczki ;).
   Cztery... Nie mam szans kupić bawolej mozzarelli. Z tej dostępnej u nas całość wychodzi wyborna. Ot i wszystko.



Mozzarella z czerwoną papryką

2 czerwone papryki,
1 pęczek małych najlepiej, zielonych cebulek bez szczypioru (dymek znaczy),
4 liście bazylii pokrojone w cieniutkie paski,
2 opakowania świeżej mozzarelli (dałam po 125 g każde),
   ocet balsamiczny,
   oliwa extra virgin,
3 dojrzałe pomidory.

   Piekarnik nagrzać do 200°C.
   Oczyścić papryki z nasion i pokroić wzdłuż na paski. Cebulki przekroić wzdłuż na pół (jeśli są za bardzo wyrośnięte, to na ćwiartki lub szóstki nawet). Całość wrzucić do płaskiego naczynia do zapiekania, doprawić solą i pieprzem, dodać 2 łyżeczki oliwy i wymieszać. Rozłożyć tak, aby było to mniej wiecej w równej warstwie i wsadzić do piekarnika w odległości 10 cm od górnej grzałki. Można upiec na płycie grillowej. Piec do miękkości warzyw, po czym wyjąć, przelożyć do miski i skropić jeszcze delikatnie oliwą, przy okazji doprawiając. Wystudzić.
   Pomidory sparzyć i obrać. Przekroić na połowy, usunąć stwardniałe części i pokroić w dużą kostkę. Dodać do wystudzonej papryki.
Mozzarellę pokroić w grube plastry (jedną sztukę pokroiłam na 4 plastry). Na środku talerza rozłożyć po 2 plastry sera, przykryć mieszanką warzyw i posypać bazylią. Każdą porcję skropić bardzo skąpo octem balsamicznym i na końcu oliwą.

 

prymat