Grzaniec Galicyjski

Opublikowano: 16.12.2012
Autor: SmakChwili
Grzaniec Galicyjski
To idealna propozycja na rozgrzanie.. po długim spacerze w zimowej aurze, po jeździe na nartach czy też na miły, romantyczny wieczór spędzony z najbliższą sercu osobą przy kominku lub też i bez niego. U mnie w domu zawsze spędzaliśmy radosne, rodzinne chwile sącząc sobie z kubeczków ten rozgrzewający eliksir, tak więc jest to również propozycja na radosne rodzinne świętowanie. :)

Grzaniec Galicyjski

Gdy w rodzinnym kręgu pojawia się myśl o czymś rozgrzewającym tudzież rozweselającym, to nagle czuje na sobie spojrzenia z przymrużeniem oka i miłym uśmieszkiem wszystkich zainteresowanych. Bo wiadomo, że w naszej rodzince grzańcem zajmowałam i zajmuję się ja. Podczas wspólnego rozgrzewania powstało już sporo naszych anegdotek, które często wspominamy.

Moim zdaniem najlepsze grzańce wychodzą ze swojskiego wina.

grzaniec


Składniki

- 1 l wina (najlepiej swojskiego)

- płaska łyżeczka cynamonu

- 6 - 8 goździków

- 4- 6 łyżek miodu (o słodkości decydujecie sami, dlatego najlepiej próbować)

- sok z połowy cytryny lub pomarańczy (można ale nie trzeba)

Do garnka wlewamy wino, dodajemy wyżej wymienione składniki i podgrzewamy na piecu, mieszamy i próbujemy.. Najlepiej dodawać dodawać miód, mieszać i kosztować, bo wszystko zależy od tego jakie macie wino, jeśli macie słodkie to możliwe że 1 łyżka wystarczy a może nawet nie trzeba będzie. Ważne, żeby nie zagotować naszej magicznej mikstury.  Gotowy grzaniec przelewamy do kubeczków i serwujemy bliskim... 

 

Kubeczek - nie więcej ... ;) 

prymat