"Kuchenne rewolucje" w Nowym Sączu

12.04.2012
"Kuchenne rewolucje" w Nowym Sączu

Nieobecność właściciela spowoduje niechęć pracowników, którzy  cały czas czują się niedowartościowani. Pracują bez motywacji i bez podziału obowiązków. Mają żal do szefa, że się nimi nie interesuje i nic nie robi aby sytuację polepszyć. Kiedyś w Campo di Fiori były tłumy, dziś jest tylko bałagan. Co na to szef? Piotr liczy na pomoc Magdy Gessler. Czy uda się zaprowadzić porządek w Campo di Fiori?

 

Źródło: Kuchenne Rewolucje

Udostepnij:

Komentarze (2)

Dodawać komentarz mogą tylko zalogowani użytkownicy

ewaa

13.04.2012 20:44
ja też :)

ben-ka

13.04.2012 11:47
Oglądałam wczorajszy odcinek - sama byłam w szoku:}
prymat