By niejadek zjadł obiadek, cz. III

Opublikowano: 30.04.2013
Autor: Doradca Smaku
By niejadek zjadł obiadek, cz. III
W pierwszej części artykułu o małych niejadkach przedstawiliśmy kilka powodów mniejszego apetytu u dzieci. Dzisiaj opowiemy o kolejnych i postaramy się skłonić malców do zmiany zdania...

By niejadek zjadł obiadek, cz. III



POWROTY DO ZDROWIA

Infekcje generalnie powodują osłabienie apetytu i nie ma się czemu dziwić. Jak tu jeść kiedy boli gardło, jest gorączka lub boli brzuszek? Utrata apetytu jest tutaj jak najbardziej zrozumiała. Niechęć do jedzenia zwykle towarzyszy też okresom rekonwalescencji. Maluch po chorobie często jest osłabiony i je znacznie mniej niż wtedy, gdy dopisuje mu zdrowie. Taki stan trzeba cierpliwie przeczekać. Postępowanie małymi kroczkami zaowocuje tutaj niebawem chętką na małe co nieco.

BUNT

W drugim roku życia maluch zwykle czuje silną potrzebę bycia niezależnym i samodzielnym. Ulubionym słowem jest słowo „nie”. Właśnie w taki sposób zazwyczaj dwulatek manifestuje swoją niezależność. Używanie tego słowa daje mu poczucie, że może decydować o sobie jak chce. Dotyczy to także sfery jedzenia, która dla dwulatka jest także terenem badawczym. Dziecko poprzez odmowę chce zaznaczyć swoje zdanie i zbadać naszą cierpliwość. Umiejętne wybrniecie z takiego sporu to spora umiejętność. Jeśli maluch odmawia jedzenia, to niekoniecznie dlatego, że rzeczywiście nie ma apetytu, lecz po prostu chce poczuć, że sam podejmuje decyzje. Najrozsądniej jest dać dziecku wtedy możliwość wyboru. Dlaczego? Bo zwyczajnie dajemy mu wtedy możliwość zdecydowania co chce zrobić.

SPOSÓB NA ZWRÓCENIE UWAGI

Brak apetytu może być także sposobem na przyciągnięcie uwagi rodziców. Zdarza się, że maluch czuje się odsunięty na boczny tor, ponieważ wciąż zabiegani rodzice wszystko robią w pośpiechu i nie mają czasu na zwykłe bycie z dzieckiem. Jeśli będzie się ociągał z jedzeniem, być może mama czy tata usiądą obok i spróbują go namówić albo nakarmić? W taki sposób dziecko chce pokazać, że istnieje i zmusić bliskich, by poświęcili mu swoja uwagę. Kiedy okaże się więc, że nasza pociecha poprzez niejedzenie próbuje zaznaczyć swoją obecność zwyczajnie okażmy mu zainteresowanie. Choć momentami życie przypomina jakiś wyścig to nie dajmy się zwariować. Rodzina jest przecież najważniejsza. Wspólnie spędzony czas na rozmowach, zabawie czy oglądaniu bajki jest tutaj nieoceniony w rozwiązaniu problemu niechęci do jedzenia.

NADMIAR EMOCJI

Zdarza się, że winę za utratę łaknienia ponoszą przeżywane przez dziecko emocje - i to zarówno te radosne - np. podekscytowanie, jak i te trudne - smutek, strach. Brak apetytu przytrafia się zwykle świeżo upieczonym starszym braciom i siostrom, a także debiutującym przedszkolakom, którzy bardzo przeżywają sytuację w jakiej się znaleźli. Problem z brakiem apetytu znika kiedy dziecko oswoi się z daną sytuacją. Czasem bywa jednak i tak że przeżycia zaburzające łaknienie są trudniejsze, związane z rozwodem rodziców czy śmiercią najbliższych. W takich sytuacjach często potrzebna jest pomoc psychologa. Nie bójmy się wtedy prosić o pomoc – w końcu chodzi o naszą córkę/syna.

ZBYT DUŻA LICZBA PRZEKĄSEK MIĘDZY GŁÓWNYMI POSIŁKAMI

Częstym powodem braku apetytu są błędy dietetyczne, za które odpowiedzialni są rodzice. Wiele dzieci nie ma szans zgłodnieć, ponieważ między posiłkami pochłaniają sycące przekąski - soki, chipsy, słodycze. Jedynym sposobem na rozwiązanie problemu jest wyeliminowanie takich przekąsek z menu dziecka. Pamiętajmy, że przede wszystkim powinno ono jeść główne posiłki. Przekąski powinny być lekkie i niezbyt sycące. Sok można więc zastąpić wodą, a chipsy czy słodycze jabłkiem lub jogurcikiem.

KWESTIA GUSTU

O gustach się podobno nie dyskutuje, bo jest ich tyle ile ludzi. Małe dzieci mają do nich także święte prawo. Może zdarzyć się wiec, że nasza pociecha czegoś nie je, bo zwyczajnie tego nie lubi. Warto przyjrzeć się więc upodobaniom małego smakosza, aby komponować jego menu ze składników, które cieszą jego podniebienie. Pamiętajmy jednak o tym aby były to pełnowartościowe i odżywcze posiłki.

Pamiętajmy też, że około piątego roku życia dziecko ma już konkretne nawyki żywieniowe i bardzo trudno namówić je, żeby spróbowało czegoś nowego. Zadbajmy więc, aby maluch miał możliwość spróbowania różnych potraw do tego czasu. Nie przesadzajmy, co bardzo istotne ze słodkościami, bo te zawsze cieszą podniebienie. Lepiej nauczyć dziecko jedzenia owoców i warzyw czy ciastek zbożowych, które mają jakąś wartość, a nie stanowią pustych kalorii.

UNIWERSALNE PORADY

Reasumując te rozważania dotyczące przyczyn braku apetytu można wyodrębnić kilka zasad, które uchronią nas przed tym problemem:

  • należy pilnować stałych pór posiłków,
  • dziecka nie powinno się zmuszać do jedzenia,
  • posiłki powinny odbywać się przy wyłączonym telewizorze; dziecko powinno je zjadać świadomie, bo ma w ten sposób szansę samodzielnie rozpoznać moment, kiedy jest już najedzony,
  • dziecka nie powinno się pocieszać jedzeniem ani przekupywać dodatkową porcją smakołyków,
  • nie powinno się nagradzać za zjedzony obiad i wymierzać kar za nie zjedzony,
  • nie wolno ośmieszać niejadka i porównywać do innych dzieci, które rzekomo ładnie zjadają posiłki – każde dziecko jest przecież jedyne w swoim rodzaju,
  • warto postarać się żeby posiłki jedzone w domu z dzieckiem nie przebiegały w pośpiechu i w nerwowej atmosferze,
  • warto zachęcać dziecko do samodzielnego jedzenia kiedy tylko umie już ładnie trzymać łyżeczkę w rekach,
  • warto dawać dziecku dobry przykład - siadając wspólnie do stołu i w miarę możliwości wspólnie jedząc posiłki – to zacieśnia więzi rodzinne i daje poczucie bezpieczeństwa,
  • powinno się dbać o estetyczny wygląd posiłków i różnorodność w diecie,

dziecko powinno mieć możliwość wybiegania się na świeżym powietrzu kiedy jest ciepło, bo ruch bardzo znacząco poprawia apetyt.

 

 

Artykuł pochodzi z serwisu www.dziecko24.pl - kompleksowego vortalu poświęconego zdrowiu i rozwojowi dzieci, zintegrowanemu z platformą bezpłatnych porad pediatrycznych.

 

prymat