By niejadek zjadł obiadek, cz. II

Opublikowano: 23.04.2013
Autor: Doradca Smaku
By niejadek zjadł obiadek, cz. II
Wypełniony po brzegi aktywnością fizyczną dzień może sprawić psikusa nocą. Niektóre dzieci około ósmego miesiąca życia w dzień jedzą mało - tylko tyle, żeby zaspokoić pierwszy głód

 




NOCNE PODJADANIE REKOMPENSATĄ ZA DZIEŃ

Wypełniony po brzegi aktywnością fizyczną dzień może sprawić psikusa nocą. Niektóre dzieci około ósmego miesiąca życia w dzień jedzą mało - tylko tyle, żeby zaspokoić pierwszy głód - za to częściej budzą się w nocy, by nasycić się kaloryczniejszym nocnym mlekiem mamy. I nie ma w tym zjawisku nic niepokojącego.

Nieco inaczej jest z nocnym smakoszem karmionym mlekiem modyfikowanym. Jeśli taki maluch niechętnie je w dzień, a pusty brzuszek chce napełniać nocą, nie możemy mu na to pozwalać. Dlaczego? Chodzi tu o kwestię próchnicy. Mleko modyfikowane ma nieco inny skład niż mleko matki i nie chroni też buźki malca przed tym stanem chorobowym. Nie oznacza to, że z uporem maniaka mamy nie zwracać uwagi na upominanie się malca. W nocy możemy mu dać do picia czystą wodę, ale nie słodkie mleko. Poza tym nocne jedzenie, bez świadomości, może zupełnie rozregulować mechanizm odczuwania głodu. Karmione sztucznie niemowlęta, które domagają się nocnego karmienia powinny otrzymywać bardziej kaloryczną kolację, która napełni ich brzuszek.

MAGIA RYTUAŁÓW

Rytuały u małego dziecka zwłaszcza niemowlęcia mają dużą moc. Dzięki nim maluszek czuje się bezpieczniej, bo większość czynności jest dla niego łatwa do przewidzenia. Sukces ich przestrzegania to właśnie mniejszy problem z jedzeniem i spokojny sen.

W przypadku jedzenia jeśli do tej pory tego nie praktykowaliśmy to warto w drugim półroczu życia postarać się wyrobić w malcu przyzwyczajenie do pięciu regularnych posiłków. Śniadanie, obiad i kolacja powinny być większe, drugie śniadanie i podwieczorek - nieco lżejsze. Jeśli malec odmawia jedzenia, nie naciskajmy i dajmy mu czas, by zgłodniał do następnego posiłku. Wyjątkiem jest tu śniadanie - na zdrowy początek dnia trzeba zjeść solidną porcję węglowodanów, białka, nieco tłuszczu, witaminy i minerały (np. kaszkę na mleku, kleik z owocami). Omijanie śniadania to błąd, który odbija się na metabolizmie i nawykach żywieniowych i dotyczy to zarówno naszych pociech jak i nas samych, o czym często zapominamy.

Czasem niechęć do jedzenia bierze się z monotonii, która towarzyszy posiłkom. Jeśli niemowlę protestuje na widok papkowatej zupy, zaproponuj mu posiłek, który będzie musiało pogryźć i przeżuć. A jeśli pozwolisz mu na samodzielne wkładanie jedzenia do buzi - sukces murowany. Nawet jeśli na początek zje niewiele i wszystko dookoła pobrudzi - z pewnością sprawi mu to frajdę. A jedzenie nie może być przykrym obowiązkiem. Czasem brak apetytu mija jak ręką odjął, gdy zaproponujemy maluchowi coś nowego albo w całkiem innej formie. Warzywa - zamiast w zupie - mogą się przecież pojawić na kanapce w postaci zmiksowanej pasty.

Kiedy dziecko potrafi już siedzieć bez podpierania się rękami i do tego wkładać sobie coś do ust, na ogół jest już gotowe do samodzielnego jedzenia pierwszych stałych pokarmów. Ważne jest też żeby umiało wykonywać żuchwą i językiem ruchy podobne do przeżuwania. Wcale też nie musi mieć ząbków, równie dobrze miękkie kawałki jedzenia może rozcierać dziąsełkiem i językiem. Kiedy dziecko sukcesywnie ćwiczy te umiejętności chętniej też je, a dzięki temu problem z brakiem apetytu znika sam.

RAZEM ZNACZY RAŹNIEJ

Kiedy nasza pociecha potrafi już samodzielnie operować łyżeczką lub ładnie siedzi w foteliku do karmienia warto włączyć ją we wspólne posiłki przy jednym stole. Dziecko wtedy korzysta na tym, że wspólnie spędza ten czas razem ze swoją rodziną i zwyczajnie jak papużka naśladuje to co my robimy, zjadając łyżeczka za łyżeczką to co ma na swoim talerzu. Dzięki takiej praktyce maluch uświadamia sobie, że pora obiadu czy śniadania służy głównie jedzeniu i że w tym czasie wiele rzeczy odkładane jest na bok.

ZĄBKOWANIE

Całkiem zrozumiały jest brak apetytu u ząbkującego malucha. Rozpulchnione dziąsła bolą i trudno nimi gryźć. Warto wtedy szykować dziecku posiłki bardziej płynne, miękkie, papkowate i chłodniejsze.

Przyczyn braku apetytu u dziecka jest wiele, aby poznać kolejne zapraszamy do drugiej części artykułu o małych niejadkach.

 

Artykuł pochodzi z serwisu www.dziecko24.pl - kompleksowego vortalu poświęconego zdrowiu i rozwojowi dzieci, zintegrowanemu z platformą bezpłatnych porad pediatrycznych. 

 

prymat