„Kuchenne rewolucje” w Łydygowicach

10.11.2016
„Kuchenne rewolucje” w Łydygowicach

W Łodygowicach na Śląsku Paulina i Andrzej otworzyli własną restaurację "Garnuszek". Mimo ich wieloletniego doświadczenia w gastronomii, lokal po obiecującym początku nie przynosił zysków, które zadowalałyby młodych właścicieli.

Andrzej w przeszłości prowadził już budkę z fast foodem oraz inną restaurację, postanowił więc wykorzystać zdobyte umiejętności i otworzyć nowy lokal "Garnuszek", który dumnie nazywa swoim dzieckiem. Jednak gości do knajpy przyciągał jedynie niedrogi "obiad dnia", a gdy pora obiadowa tylko się kończyła - restauracja świeciła pustkami.

Młode małżeństwo było sfrustrowane nieciekawą sytuacją finansową lokalu i żmudną pracą po 12 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu. Mama właściciela, która w lokalu pełni rolę szefowej kuchni, mimo szczerych chęci nie mogła gotować "jak w domu", a nawet została zmuszona do przyrządzania fast foodów. Na tym wszystkim najbardziej ucierpiała żona Andrzeja, która dla "Garnuszka" musiała porzucić swoją największą pasję, jaką jest fitness. Ratunkiem dla lokalu miało okazać się zatrudnienie młodego i energicznego menedżera. Jednak nowy pracownik szybko popadł w konflikt z resztą załogi i tym samym tylko pogorszył napiętą sytuację w lokalu.

Czy słynnej restauratorce uda się uratować "Garnuszek"? Czy rewolucje zakończą się sukcesem? I czy załoga dojdzie do porozumienia? O tym wszystkim przekonacie się, oglądając "Kuchenne rewolucje" w czwartek o godz. 21.30 na antenie TVN!

Udostepnij:

Komentarze (2)

Dodawać komentarz mogą tylko zalogowani użytkownicy
anka1988 16.11.2016 15:04
działo się!
jan_mag 12.11.2016 19:42
Fajnie im zrobiła :)
prymat