Goździki – aromatyczny środek płatniczy

02.12.2020
Goździki – aromatyczny środek płatniczy

Znane, lubiane i cenione, zwłaszcza w okresie przedświątecznym, goździki to skarb narodowy Zanzibaru. Znane były już w III w. p.n.e., w Chinach, gdzie odbywał się handel z ich udziałem. Służyły tam również za odświeżacz oddechu, lekarstwo oraz afrodyzjak. Do dzisiaj w niektórych kulturach przetrwała tradycja żucia goździków w przypadku bólu zębów.

Nazwa goździki pochodzi od łacińskiego słowa clavus czyli gwóźdź. Skojarzenie z gwoździem nie jest bezpodstawne, bo zasuszone pąki kwiatów drzewa goździkowego mają kształt do złudzenia przypominający drobne gwoździki. Jeżeli chodzi o smak, to jest on wyrazisty i słodkawy. Goździki wyróżniają się również intensywnym aromatem, który w dawnych czasach znakomicie maskował inne przykre zapachy. Charakterystyczny zapach goździków pochodzi od związku o nazwie eugenol, który posiada właściwości antyseptyczne i znieczulające oraz jest wykorzystywany w dentystyce jako środek odkażający.

W IV w. n.e. goździkami opłacano m.in. raty kredytów za nieruchomości. Przyprawa ta, jak wiele innych w tamtych czasach, była cennym podarunkiem dla ważnych osobistości. Cesarz Konstantyn, podarował św. Sylwestrowi ok. 80 kg goździków, czyli w ówczesnym okresie prawdziwy majątek. Wierzono również, że goździki chronią przed dżumą. Oprawiano je nawet w złoto i noszono na piersiach.

Goździki, jak większość przypraw, przestały być towarem luksusowym dopiero na przełomie  XVIII i XIX wieku. Zanim to jednak nastało ich historia była burzliwa i pełna zwrotów akcji.

Do Europy sprowadzali je kupcy arabscy. Następnie handel goździkami przejęli Wenecjanie. Marco Polo po powrocie ze swojej wyprawy ogłosił, że odkrył prawdziwy przyprawowy raj – Wyspy Korzenne, którymi następnie zawładnęli Holendrzy. Aby utrzymać monopol na handel tą drogocenną przyprawą, zarządcy Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej kazali spalić wszystkie drzewa goździkowe poza tymi, które rosły na wyspie Ambona. Był to cios w samo serce mieszkańców Moluków, dla których goździkowce stanowiły święte drzewa. To jednak nie koniec smutnych wydarzeń, bowiem aby nikt nie wywiózł goździków poza holenderskie terytorium, każda z plantacji była silnie strzeżona, a wszelkie próby wywiezienia sadzonek poza ich obszar karano śmiercią, lub obcięciem rąk. 

Piotr Pieprz oryg, Pierre Poivre, z zawodu ksiądz, z wykształcenia botanik, to człowiek dzięki, któremu zmieniły się zasady goździkowej gry. Po wielu trudach udało mu się odkupić od przemytników owoce gałki muszkatołowej oraz sadzonki goździkowców. Jego intuicja botanika podpowiadała mu, że przyprawy te będą rosły wszędzie w strefie równikowego klimatu. Nie mylił się. Uzyskane podstępem sadzonki zasadził na Seszelach, Mauritiusie i Reunion. Tak został przełamany krwawy, holenderski monopol.

Współcześnie goździków najczęściej używa się w kuchni do wypieków, jako dodatek do kompotów i konfitur. Goździkami można przyprawiać również mięso np. wieprzowe lub drobiowe. Dawniej goździki były wykorzystywane również w medycynie. W Chinach i Indiach leczono nimi ból zębów, stosowano je na poprawę trawienia oraz były stosowane jako środek przeciwko robakom.

POLECANE PRODUKTY:

prymat-gozdziki-cale-1

Udostepnij:

Komentarze (0)

Dodawać komentarz mogą tylko zalogowani użytkownicy
prymat