Smaki Zakopanego

Opublikowano: 07.10.2011
Autor: pingwin
Smaki Zakopanego
Regionakne smaki, czyli co gdzie się je.

 

Podróże to najdogodniejszy sposób na próbowanie nowych potraw i poznawanie regionalnych smaków.

W zeszłym roku znalazłam niedrogi wyjazd na Sylwestra do Zakopanego. Oczywiście nie zastanawiają się zbyt długo skorzystałam z tej okazji.

Bawiłam się rewelacyjnie no i oczywiście miałam okazję poznać nowe nie zapomniane smaki Zakopanego. Jakoś nigdy wcześniej nie miałam okazji tutaj zawitać. Co prawda siostra mojej babci przez bardzo długi czas mieszkała w Zakopanym ale niestety tuż przed moim urodzeniem wraz z rodziną wyjechała do USA. Wraz z Mążem mieli szczęście wygrać w loterii zieloną kartę. Więc był to mój pierwszy raz w Zakopanem i zachwycałam się każdą typową dla tego miejsca potrawą, a w szczególności smakiem oryginalnego oscypka naturalnie.

Jednakże odkryłam, że tradycyjna kuchnia zakopiańska jest uboga. Potrawy przygotowywane są głównie z ziemniaków, mleka, baraniny i kapusty. Zadziwiające jest to, że dawniej nawet pieczywo nie było tu wypiekane. To ze względu na przewagę w tych regionach nieurodzajnych ziem. Chleb zastępowano plackami z ziemniaków, pieczonymi na blasze, tzw. moskolamiPodczas mojej wycieczki miałam okazję pokosztować tych placków. Muszę powiedzieć, że są one bardzo smaczne, bynajmniej mi bardzo one posmakowały. Coś innego niż tradycyjny chleb. 

Tradycyjne potrawy można zamówić w każdej karczmie. Do najdroższych należy oscypek. Ser ten nie stracił na swojej wartości przez dziesiątki lat. Dawniej stosowano go nawet jako środek płatniczy, należał on bowiem do najdroższego towaru. Nie hodowano tu również świń, czy też drobiu. Jedynym dostępnym mięsem była tu baranina i jagnięcina.

Prawie w każdej knajpie potrawy mają typowo góralską nazwę, jak np.: szaszłyk harnasia, czy też sznycel juhasa. Ja jednak w większości stołowałam się u gaździny u której mieszkałam. Przygotowywała ona potrawy w tradycyjny sposób, bez europejskich wstawek. Czasami nawet zdradzała mi tajniki swojego kunsztu.


prymat