Sposób przygotowania

Zaczynam od warstwy 1 -- BISZKOPT:

Białka oddzielam o żółtek. Białka razem z cukrem ubijam na sztywną pianę.
Dodaje pozostałe składniki biszkoptu, czyli żółtka, mąkę, proszek do pieczenia, wodę i cukier waniliowy.

Wszystko miksuję na niskich obrotach.
Blachę (40 x 25 cm lub podobną) wykładam papierem do pieczenia i wlewam masę.

Wstawiam do nagrzanego do 200 C piekarnika i piekę 17 minut. Ja piekłam z grzaniem od dołu i termoobiegiem, ale termoobieg nie jest konieczny. Może być zwykła kuchenka gazowa.Jeszcze ciepły i taki lekko wilgotny biszkopt przekładam na ściereczkę, zrywam papier i odstawiam by wystygł i się “przesuszył”. Pozostawiony w foremce będzie dłużej “wilgotny”, a przecież ciasto chce zrobić szybciutko.
Teraz warstwa druga -- KREM:
Do garnuszka wlewam sok ananasowy (uwaga: ja użyłam soku z puszki ananasów i dopełniłam mlekiem by wyszła szklanka płynu, ale możecie użyć gotowego soku z kartonika. Można dostać np. ananasowo-kokosoy, będzie świetny).

Do soku dodaję 2 łyżki masła i mieszam aż się rozpuści.

Wtedy do ciepłej zawartości rondelka wlewam wcześnie rozrobioną część na mleku (z kroku powyżej).Dokładnie mieszam i trzymam na niewielkim ogniu. Krem zacznie gęstnieć bardzo szybko w pewnym momencie, dlatego lepiej mieszać cały czas by nie powstały grudki. Trzeba też uważać, by nie przypalić.

Krem jest podobny do budyniu.

Zdejmuję z ognia, jeszcze chwilkę mieszam i odstawiam by przestygł.Teraz warstwa trzecia -- BEZA:

białka ubijam z cukrem pudrem na sztywna pianę.Dodaję wiórki kokosowe i 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej. Miksuję delikatnie aby się “wymieszały”.Przekładam do formy (tej samej na wielkość co biszkopt) wyłożonej papierem do pieczenia.

Wyrównuję. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 C i piekę około 17-20 minut, aż lekko się zrumieni. Beza będzie dosyć mięciutka, taka akurat.I teraz składam warstwy w całość.

Biszkopt smaruję krem, tutaj możecie też położyć kawałeczki ananasów, bo świetnie pasują, ale nie jest to konieczne. Na to delikatnie przenoszę bezę (ja kładę ją tak “do góry spodem” i wtedy delikatnie zrywam papier).

Całość posypuję cukrem pudrem. To nie tylko dla smaku i ładnego wyglądu, ale też cukier puder “wciągnie” ewentualną wilgoć bezy.

Gotowe :)

Ciasto polecam schłodzić w lodówce, ale nie jest to konieczne. Smacznego

Do naczynka wrzucam żółtka, wlewam mleko, dodaję cukier, mąkę ziemniaczaną i wszystko dokładnie mieszam.

Komentarze

A Ty, co o tym myślisz?

Dodaj komentarz

Dodawać komentarze mogą tylko zalogowani użytkownicy !

Zaloguj się ! lub Zarejestruj się !