Sposób przygotowania

Najpierw robię marynatę z wina (madera, tokaj), oliwy i przypraw, zalewam nią mięso. Najlepiej zrobić to dzień wcześniej, ale 2 godziny wystarczą w zupełności.

Indyka wyjmuję z marynaty, roluję, okładam listkami świeżej bazylii i spiam wykałaczkami, zawijam dość ciasno w folię do pieczenia i wkładam do piekarnika na około godzinę (160 stopni z termoobiegiem). Gdy indyk się piecze robię sos.

Drobno pokrojoną cebulę szklę na łyżce masła, wrzucam owoce, lekko podlewam winem, przykrywam i duszę na malutkim ogniu przez około 25 minut. Gdy owoce są miękkie miksuję sos, doprawiam i odstawiam.

Upieczonego indyka delikatnie rozwijam - tak, żeby nie zmarnować sosu z pieczenia (sos wlewam do sosu owocowego) i kroję w plastry.

Dobrze komponuje się z kluskami półfrancuskimi, gnocci, nawet tradycyjnymi śląskimi i warzywami na parze.

Suszone owoce trzeba wcześniej namoczyć w około 0.5 litra wody (też można zrobić to dużo wcześniej).

Komentarze

A Ty, co o tym myślisz?

Dodaj komentarz

Dodawać komentarze mogą tylko zalogowani użytkownicy !

Zaloguj się ! lub Zarejestruj się !