Aktualności Doradcy Smaku

krem-z-porow-104467

Pora na pora

Pochodzi z Bliskiego Wschodu, a do Polski trafił za sprawą królowej Bony. Na co dzień wydaje się być nieco zapomnianym i niedocenianym warzywem. Niedbale dodawany do rosołu, czasami do surówki. Jest tani i do kupienia w każdym warzywniaku przez to bywa często niezauważany i ignorowany. Bardzo zresztą niesłusznie, bo por, nie dość, że smaczny i niskokaloryczny, posiada mnóstwo właściwości leczniczych. Znajduje szerokie zastosowanie w kuchni francuskiej, jest symbolem Walii i jednym z narodowych warzyw Holendrów. Może nadszedł czas, aby zagościł również na naszych stołach?

 

Właściwości prozdrowotne porów doceniano już w starożytności. Ta niepozorna roślinka oczyszcza, odtruwa, alkalizuje i sprzyja usuwaniu zalegającej w organizmie wody. Ma bardzo niski indeks glikemiczny, więc może być spożywany przez osoby chorujące na cukrzycę. Por to źródło inuliny, która jest naturalnym prebiotykiem, przyczyniającym się do wzrostu pożytecznych bakterii jelitowych, ponadto obniża poziom glukozy i cholesterolu we krwi i ułatwia przyswajanie składników mineralnych. A por dostarcza nam ich całkiem sporo: żelazo, wapń, fosfor, potas, mangan, sód, miedź i magnez. Por jest też źródłem witaminy A, C, E, K oraz witamin z grupy B, w szczególności B1 i B6 oraz kwasu foliowego. Pory wykazują właściwości bakteriostatyczne i bakteriobójcze, polecane są osobom cierpiącym na anemię i choroby reumatyczne. Całkiem sporo jak na takie pospolite warzywo. Prawda?

 

 

Leniwe śniadanie, szybki lunch czy kolacja?

Niezależnie, którą porę dnia wybierzemy na zrobienie frittaty z duszonymi porami i kremowym kozim serkiem- zawsze będzie tak samo pyszna. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Białą i jasnozieloną część pora kroimy wzdłuż na 4 części, płuczemy, osuszamy i kroimy na 1 cm plasterki. Na patelni roztapiamy masło, dodajemy pora, solimy i smażymy przez około 3-4 minuty, aż por zmięknie i zeszkli się. Do miski wbijamy jajka, doprawiamy je solą, świeżo zmielonym pieprzem i roztrzepujemy. Nie bez znaczenia jest wysoka jakość użytych jajek. Najlepsze będą jajka od kur z chowu wolnowybiegowego, jak od Kurki Wolnej. Patelnię z porami odstawiamy z ognia, dodajemy masę jajeczną, na wierzch wykładamy gęstą kwaśną śmietanę, plasterki koziego sera i gałązki szczypioru przekrojone na pół. Posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez 12 minut, a przed podaniem posypujemy miętą.

Francuska czy amerykańska?

W sumie nie ma większego znaczenia czy zupa vichysoise wywodzi się z Francji czy ze Stanów Zjednoczonych. Spór o jej pochodzenie ani trochę nie ujmuje jej smaku. Kiedy jest gorąco-podajemy ją jako chłodnik. Kiedy jest zimno, nie ma nic lepszego niż miseczka gorącej zupy porowo-ziemniaczanej. Najbardziej kompromisowa wersja historii tego dania mówi, że słynna vichyssoise narodziła się w 1917 roku w Nowym Jorku, a jej twórcą był Louis Diat, szef kuchni w hotelu Ritz-Carlton, urodzony i wychowany niedaleko Vichy. Jedno jest pewne, zupa jest pyszna i łatwa do przygotowania, więc po prostu trzeba jej spróbować. Jej przygotowanie zaczynamy od oczyszczenia porów z zewnętrznych liści i pozostawienia białej i jasno zielonej części. Dokładnie je płuczemy i kroimy na plasterki. Ziemniaki i cebulę obieramy i kroimy w kostkę. W dużym szerokim garnku roztapiamy masło, dodajemy pory, ziemniaki i cebulę. Podgrzewamy na średnim ogniu przez około 2-3 minuty, aż warzywa nieco zmiękną. Zwiększamy ogień, wlewamy wodę lub bulion i zagotowujemy. Zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy i gotujemy warzywa do miękkości przez około 15 minut. Solimy do smaku, dodajemy oliwę extra vergine i miksujemy na gładki, lekko puszysty krem. Przed podaniem podgrzewamy albo podajemy w formie chłodnika. Serwujemy z chrupiącymi grzankami czosnkowymi i szczypiorkiem.

Kurczak aksamitny

Jeżeli brakuje nam pomysłu na szybki obiad, a pod ręką mamy tylko filet z kurczaka, pora i ziemniaki to po prostu musimy spróbować tego dania. Podsmażone cieniutkie filety kurczaka z tymiankiem chwilę duszone w kremowym sosie z porami i podawane z purée ziemniaczanym. Odcinamy zielone części porów, pozostawiając białą i jasno zieloną, którą kroimy wzdłuż na 4 części i dokładnie płuczemy a następnie kroimy w poprzek na pół centymetrowe kawałki. Na większej patelni roztapiamy masło, dodajemy pory, solimy, dodajemy pół łyżeczki tymianku i smażymy na umiarkowanym ogniu przez 5 minut od czasu do czasu mieszając. Przykrywamy i dusimy przez kolejne 10 minut lub do momentu aż pory całkowicie zmiękną i będą szkliste. W międzyczasie przygotowujemy filety z kurczaka. Tniemy je wzdłuż na dwa cieńsze filety, dodatkowo najgrubsze części rozbijamy tłuczkiem. Solimy, doprawiamy pieprzem, posypujemy pozostałym tymiankiem (pół łyżeczki) i obtaczamy w mące. Na drugiej patelni roztapiamy dwie łyżki masła, wkładamy filety i obsmażamy z każdej strony przez około minutę. Do miękkich porów wlewamy słodką śmietankę i zagotowujemy na małym ogniu. Filety zdejmujemy z patelni i wkładamy do sosu z porów. Przykrywamy i dusimy przez około 1-2 minuty. Doprawiamy sokiem z cytryny i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Podajemy z kremowym purée ziemniaczanym.

Aromatyczna kolacja we dwoje

Przygotowanie pysznej kolacji, którą planujemy zjeść w równie pysznym towarzystwie wcale nie musi oznaczać całego popołudnia spędzonego w kuchni. Wystarczy przygotować muszelki makaronowe zapiekane z pysznym nadzieniem ze świeżego łososia, duszonych porów i serka mascarpone. Danie robi się błyskawicznie, więc my mamy trochę więcej czasu dla siebie. Gotujemy muszle, nagrzewamy piekarnik i jednocześnie podduszamy pory. Na koniec łączymy je z mascarpone, surowym łososiem i doprawiamy ziołami. Takim kremowym nadzieniem faszerujemy ugotowane muszle, które przed samym podaniem zapiekamy. Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą extra vergine, a piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni. Muszle gotujemy w osolonej wodzie przez około 15 minut, odcedzamy, wkładamy z powrotem do garnka, polewamy 2 łyżkami oliwy, mieszamy i wykładamy na talerz rozdzielając sklejone muszle. Odcinamy zielone części porów a białą i jasno zieloną część kroimy wzdłuż na 2 części, dokładnie płuczemy i kroimy na poprzeczne kawałki. Na większej patelni roztapiamy masło z dodatkiem oliwy, wrzucamy pory i smażymy je mieszając aż będą szkliste (około 6 minut). Nie rumienimy ich. Doprawiamy solą, świeżo zmielonym pieprzem, suszonym estragonem, oregano i dusimy pod przykryciem przez około 2 minuty aż będą miękkie. Patelnię odstawiamy z ognia, dodajemy śmietanę kremówkę, mascarpone, kilka kropli soku z cytryny, świeżą miętę i posiekanego surowego łososia. Do muszli wkładamy nadzienie i układamy je w naczyniu jedna obok drugiej. Całość obkładamy 3 plasterkami cytryny, posypujemy szczyptą suszonego oregano, dekorujemy gałązkami mięty i skrapiamy oliwą extra vergine. Wstawiamy do piekarnika, zapiekamy przez 12 minut a przed podaniem skrapiamy dodatkowym sokiem z cytryny.

Smacznego!

 

 

Komentarze

A Ty, co o tym myślisz?

Dodaj komentarz