Aktualności Doradcy Smaku

fotolia_62481578_s

Jak ugryźć wiosnę?

Za oknem w końcu cieplej, świeci słońce, pojawia się pierwsza nieśmiała zieleń.  Natura budzi się z zimowego snu. A my? A my nie mamy na nic siły. Jesteśmy ciągle zmęczeni, mamy problemy z koncentracją, jesteśmy osłabieni, senni i rozdrażnieni.  Niby zdrowi, nic nam nie dolega, a jednak wszystko jest nie tak. Są tacy, którzy uważają, że wiosenne przesilenie to doskonały pretekst żeby trochę poleniuchować. Ale przesilenie wiosenne istnieje naprawdę i ma nawet swoją medyczną nazwę - syndrom zmęczenia wiosennego.

 

W zimie spędzamy więcej czasu w domu, brakuje nam słońca a nasze posiłki są uboższe w witaminy i minerały. Gdy przychodzi wiosna, nasze organizmy przeżywają swoisty szok, a zmienna pogoda i skoki ciśnienia nie ułatwiają sytuacji. Jak się okazuje, w walce z wiosennym przesileniem bardzo pomocna jest właściwie skomponowana dieta, która na pewno pomoże przetrwać nam ten trudny czas i pozwoli uzupełnić brak witamin i minerałów , powstały w ciągu długich, zimowych miesięcy. Jednak co jeść kiedy za oknem wiosna, a w sklepach wciąż jeszcze nie ma wielkiego wyboru sezonowych warzyw i owoców? Starajmy się wybierać potrawy proste i lekkie. W naszej diecie powinny znaleźć się  kwasy omega-3 i 6 (dobrej jakości jajka, tłuste ryby, siemię lniane), przeciwutleniacze: witamina A (marchew, jajka, morele suszone, papryka) i E (wysokiej jakości oleje roślinne), witamina C (kiszonki, cytrusy). Warto włączyć do jadłospisu nasiona (ciecierzyca, soczewica, fasola, soja, siemię lniane, nasiona dyni, słonecznika, sezamu) i orzechy, które są źródłem białka i minerałów takich jak potas, magnez, cynk czy mangan.

 

Prawdziwą bombą witaminową, którą możemy podać na leniwe weekendowe śniadanie są jajka zapiekane z jarmużem, pomidorkami koktajlowymi, pieczarkami, czarnymi oliwkami, cebulą i czosnkiem. Ich przygotowanie rozpoczynamy od podsmażenia cebuli, czosnku i połowy pokrojonych na pół pomidorków koktajlowych. Całość solimy i dodajemy szczyptę cukru oraz oliwki. Smażymy, aż sos zgęstnieje. Na dno żaroodpornego naczynia wlewamy przygotowany sos pomidorowy, układamy liście jarmużu, pokrojone pieczarki i resztę pomidorków. Pieczemy przez 15 minut w 180 stopniach, następnie wbijamy jajka, solimy i zapiekamy do momentu, aż białka się zetną. Ważne, by użyć jajek najwyższej jakości, od kur z chowu wolnowybiegowego, takich jak od Kurki Wolnej. Danie to możemy przygotować z dodatkiem kilku plasterków szynki parmeńskiej lub ryby z puszki marynowanej w oliwie extra vergine, np. sardynek, a na koniec posypać mieszanką pestek i orzechów.

 

Fantastyczną propozycją na wiosenny obiad natomiast będą burgery z łososia, batatów i kaszy jaglanej, doprawione imbirem, szczypiorkiem i natką. Obranego batata kroimy w małą kostkę i podsmażamy na suchej patelni do miękkości (ok. 15 minut) co chwilę mieszając i podlewając kilkoma łyżkami wody. Studzimy. Surowego łososia pozbawiamy skóry i ości, płuczemy, osuszamy i kroimy w kostkę. Ugotowaną kaszę jaglaną wkładamy do pojemnika malaksera i miksujemy. Dodajemy łososia, bataty, oliwę, natkę pietruszki i szczypiorek. Doprawiamy solą, pieprzem, imbirem, chilli i wszystko rozdrabniamy na niewielkie kawałeczki, tak by masa była niejednorodna. Dodajemy dobrej jakości jajko, łączymy z masą i formujemy kotlety. Obtaczamy je w oliwie i układamy na nagrzanej patelni. Smażymy na umiarkowanym ogniu przez ok. 4 minuty, po czym delikatnie przewracamy na drugą stronę i smażymy jeszcze przez ok. 3 minuty. Podajemy z warzywami gotowanymi na parze albo ulubioną sałatką.

 

W takim wydaniu walka z wiosennym przesileniem będzie nie tylko skuteczna ale i bardzo smaczna.

 

Komentarze

  • 0
    no-image-available-icon-web1
    Opublikowano

    caralajna

    wiosny lepiej nie gryźć, bo się przestraszy i ucieknie

Dodaj komentarz