Zachcianki...

Opublikowano: 01.08.2011
Autor: Kate131
Zachcianki...
Ciążowe zachcianki są jednak straszne. Dobrze, że to już prawie koniec:)

Szukając po kuchni czegoś, co zaspokoiłoby mój apetyt na słodkie, trafiłam do szuflady, gdzie znalazłam różne galaretki. Postanowiłam coś z nich zrobić. Bo w sumie mają niewiele kalorii, żelatyna jest dobra na paznokcie… Jakoś muszę to sobie wytłumaczyć. Dobrze, że rzadko mam zachcianki:) Stwierdziłam, że same galaretki nie będą takie dobre, więc zaczęłam od upieczenia kruchego ciasta na spód. A później zrobiłam kilka warstw z galaretek, owoców i bitej śmietany. Oto co mi wyszło:

 

 

 

 

Pianka z malinami

 

Ciasto:

2 szklanki mąki

1 jajko

100 g margaryny Kasia

½ szklanki cukru

 

Mąkę zagnieść z Kasią, dodać jajko i cukier, wyrobić kruszonkę. Wysypać do formy, ubić ręką i upiec – ok. 15-20 minut w 180 stopniach.

 

Pianki:

1 galaretka szafirowa

1 galaretka kiwi

3bite śmietany śnieżki

600 ml mleka

2 galaretki malinowe

1 szklanka malin

1 nektarynka

3 galaretki cytrynowe

 

Na upieczone i wystudzone ciasto wyłożyć pierwszą piankę – galaretkę kiwi rozpuścić w 250 ml wody, wystudzić, śnieżkę ubić z 200 ml mleka, a następnie wymieszać z galaretką. Włożyć do lodówki. Jak lekko zastygnie, dodać na wierzch pokrojoną w kostkę nektarynkę. Na to wyłożyć drugą warstwę pianki – galaretkę szafirową rozpuścić w 250 ml wody, wystudzić, dodać do zmiksowanej śnieżki. Włożyć dalej do lodówki. Maliny zmiksować, dodać do przestudzonych galaretek malinowych, także rozpuszczonych w połowie wody. Wyłożyć na szafirową piankę. Galaretki cytrynowe rozpuścić w 600 ml wody, wystudzić  i zmiksować z trzecią śnieżką.  Po zastygnięciu – gotowe!

 

A teraz zapraszam każdego, kto ma ochotę, bo przecież sama tego nie zjem…

 

 

prymat