wcale nie wakacyjne wspomnienia

Opublikowano: 31.07.2011
Autor: lee-aa
wcale nie wakacyjne wspomnienia
W moich notkach czasem przewijają się zdania o mieszkaniu gdzieś nad wodą. Owa woda to albo Morze Północne, albo Kanał Angielski, ewentualnie Schelde czyli Skalda. Miejsca te łączyła wspólna cecha - były prawdziwym tyglem kulturalnym i kulinarnym. W nich właśnie poznałam przyprawy i składniki kuchni świata, za którymi w kuchni tęsknię i trudno mi się bez nich obejść.

 

 

 

Moim ulubionym zachodnioeuropejskim miejscem zakupowym jest holenderski Baazar w niewielkiej miejscowości Bevervijk położonej ok 30 km od Amsterdamu. 

W ogromnych halach można znaleźć owoce, warzywa i przyprawy z całego świata. Jest ogromny market azjatycki, w którym możemy kupić kilkadziesiąt rodzajów ryżu, sosu sojowego, tofu, makaronu, alg, ryb, psychodelicznie zielonych ciasteczek z żywicą sojową, woki, urządzenia do gotowania ryzu, koszyczki do gotowania na parze, piękne zestawy do sado....

Nieopodal znajduje się market rosyjski, w którym bez problemu dostaniemy kaszę gryczaną, sało z pieprzem, papryką lub czosnkiem, morską kapustę, suszone ryby, pielmieni...

Moim ulubionym miejscem jest jednak ogromna hala arabsko-indyjska. Zaraz przy wejściu rozstawili się sprzedawcy warzyw i owoców. Założę się, że nie ma takiego owocu, czy warzywa na świecie, którego nie byłoby na tych stoiskach. Bez problemu dostaniemy nie tylko okrę, paksoi, kilka rodzajów bananów (w tym czerwone) i mango, ale też jukę, maniok, balsamkę (czyli bitter gourd), świeże figi, passiflorę, rambutany, liczi, tamarillo....

W następnej alejce królują  przekąski - niezliczone ilosci wiekszych i mniejszych oliwek, faszerowanych liści winogron, papryk, pomidorów, serów. Nie warto tam wchodzić z pełnym brzuchem, sprzedawcy częstują, kuszą i nie obrażają się, gdy odchodzimy z pustą torbą. 

Kawałeczek dalej zaczyna się przyprawowa mekka - na stoiskach piętrzą się kolorowe curry, masale, chilli, harissa, goździki, pieprze, zioła, mieszanki,  każdy sprzedawca zachwala swoje ras el hanout - czyli autorską mieszankę przypraw, aż trudno uwierzyć, że nie jesteśmy na arabskim souku...

 

 

 

wcale nie wakacyjne wspomnienia

 

wcale nie wakacyjne wspomnienia


wcale nie wakacyjne wspomnienia

wcale nie wakacyjne wspomnieniaostatnie zdjęcie pochodzi z http://kirbiecravings.com/tag/pandan-cupcakes 


prymat