Walka z ciasteczkami :)

Opublikowano: 14.11.2011
Autor: Brigitte
Walka z ciasteczkami :)
Lubicie otręby, musli, żurawinę, owoce tropikalne i orzeszki? Ja bardzo... Teraz próbuję z nudnych płatków, wyczarować ciasteczka. Jest już nowy blog o budyniach w różnorodnych formach - zapraszam :) Link podałam pod blogiem o ciasteczkach :)

Etap I. Próby i błędy :)

Oto ciasteczka, które upiekłam z wyżej wymienionych składników. Smaczne, lecz za mało kruche i niezbyt słodkie.

 

Dziś spróbuję upiec te ciasteczka z odrobiną proszku do pieczenia i zamiast oleju dodam masła. Straciłam wiele, gdyż nigdy nie paliłam się do pieczenia, teraz usilnie staram się nadrobić stracony czas.

Jeśli uda mi się uzyskać idelanie kruche i slodkie ciasteczka, czekajcie na przepis w mojej księdze przepisów lub tutaj :)

 

Jeśli ktos mi kibicuje, nich trzyma kciuki :)

 

 


 

Ciąg dalszy:

 

Etap II. Kolejne błędy ;/

Upiekłam ciasteczka, a one były tak kruche, że się rozpadały... Grrr..

Łukasz jednak z racji, że słodkie zjadł i te ciasetczka. Mam przynajmniej dobrego testera, choć marudzi, to zje :)

 

Dodałam za mało mąki i nie związały się zbytnio.

 

Etap III. Już prawie...

Drugie podejście tego dnia do pieczenia ciastek. 

Tym razem wbiłam dwa jajka, dodałam 0,5 szklanki mąki więcej i łyżkę oleju... lecz za długo piekłam i się spaliły :D

 

Etap IV. I oto są wymarzone ciasteczka !!!!

Tak, tym razem byłam już spokojna, zmniejszyłam temperaturę piekarnika i już było ok.

Upiekły się, spokojnie odczekałam 15 minut, by troszkę ostygły, po czym wybiegłam z kuchni z misą pełną ciastek i z triumfalnym okrzykiem ( może nieco nieoryginalnym): "Udało się!" .

 

Przepis i zdjęcie znajduje się  TUTAJ :)

 

________________________________________

A teraz zapraszam na budynie :)

 

 

 

 

prymat