Szpinak w roli głównej

Opublikowano: 17.10.2011
Autor: agnieszka189
Szpinak w roli głównej
Założę się, że ma tyle samo zwolenników co wrogów. Kiedyś znienawidzony przez większość - szpinak, podawany był głównie w postaci niezbyt zachęcającej papki. Dzisiaj świętuje triumf i powrócił na nasze stoły w całkiem odmienionej formie i postaci. Zapraszam na moje propozycje.

Należę do osób uwielbiających szpinak i to w każdej postaci, czy to świeży, mrożony w liściach czy rozdrobniony. Z każdego jestem w stanie wyczarować coś pysznego a sekret tkwi w tym, że szpinak uwielbia czosnek!




Na początek proponuję Tartę ziemniaczano-szpinakową z fetą. Tak naprawdę to nie ma ona za wiele wspólnego z prawdziwa tartą, bo spód nie jest kruchy a ziemniaczany, ale nazwałam ją tak dlatego, że przygotowałam ją w naczyniu do tart. Wyszła rewelacyjnie, nawet moja siostra-rodzinny niejadek numer 1 - zajadała się tak, że tylko uszy jej się trzęsły. ;)
Do przygotowania potrzeba:

1 kg ziemniaków
1 opakowanie mrożonego rozdrobnionego szpinaku
1 plaster fety
4 ząbki czosnku
5 łyżek masła
sól i pieprz

Ziemniaki gotujemy w osolonym wrzątku.
Na łyżce masła podsmażamy wyciśnięty przez praskę czosnek, dodajemy szpinak, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i dusimy na wolnym ogniu by odparować nadmiar wody. Zdejmujemy z ognia, studzimy i dodajemy pokruszony ser feta i delikatnie mieszamy.
Ziemniaki przeciskamy przez praskę i dokłądnie mieszamy z 2 łyżkami masła.
Część ziemniaków zostawiamy, a resztą równomiernie wykładamy wysmarowane masłem naczynie do tart. Następnie wykładamy szpinak z fetą a na wierzchu robimy kratkę z masy ziemniaczanej, smarujemy ją roztopionym masłem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 C na około 20 minut ( do momentu aż się ładnie przyrumieni ).
Po wyjęciu z piekarnika najlepiej odczekać chwile by ziemniaki zrobiły się bardziej ścisłe i tartę łatwiej się kroiło.



Szpinak można łączyć ze wszystkim, propozycja na połaczenie z ziemniakami już była, zatem czas teraz na połączenia z makaronem. Zachęcam do spróbowania Muszli conchiglioni ze szpinakiem i trzema serami. Do przygotowania potrzebujemy:

1 opakowania muszli
1 opakowania szpinaku mrożonego w liściach
kubka śmietany 18%
mozarelli
sera plesniowego typu gorgonzola
ostrego żółtego sera
4 ząbków czosnku
oliwy, soli i pieprzu

Na odrobinie oliwy podsmażamy wyciśnięty przez praskę czosnek, dodajemy szpinak, doprawiamy sola i pieprzem i dusimy chwilę na wolnym ogniu. Dodajemy śmietanę i pokruszony ser pleśniowy, mieszamy i dusimy jeszcze 2-3 minuty.
Makaron gotujemy al dente w osolonym wrzatku z dodatkiem oliwy z oliwek, odcedzamy i przelewamy zimną wodą.
Każdą muszlę napełniamy szpinakiem, kawałkami mozarelli i żółtego sera, układamy w natłuszczonym naczyniu do zapiekania i dodatkowo posypujemy kawałkami mozarelli i żółtego sera. Zapiekamy przez 10-15 minut w nagrzanym do 170 C piekarniku.
Dla bardziej mięsożernych osób proponuję tu dodać jeszce kawałki kurczaka. Wystarczy pokrojony w kostkę filet podsmażyc ze szpinakiem.

Oczywiście można też prościej i szybciej ale wcale nie mniej wykwintnie bo na przykład z krewetkami. Oto przepis na Razowe tagiatelle z krewetkami i szpinakiem.




Do przygotowania tej potrawy potrzebujemy:

krewetek
szpinaku mrożonego w liściach lu świeżego
4 ząbków czosnku
razowego makaronu tagiatelle
oliwy z oliwek, soli, pieprzu i papryczki chilli.

Makaron gotujemy al dente w osolonym wrzątku z dodatkiem oliwy z oliwek.
Czosnek i chilli podsmażamy na oliwie, dodajemy szpinak, doprawiamy do samku i dusimy na wolnym ogniu. Dodajemy krewetki. Najlepiej na tej samej patelni po prostu wystarczy przesunąć szpiank na jedną stronę, podlać trochę oliwy i posdmażyć z obu stron krewetki. Gdy są gotowe mieszamy z makaronem i gotowe!

Do tej pory było tak obiadowo, ale oczywiście mam też coś godnego polecenia, od czego można zacząć dzień. Tak więc na śniadanie polecam Tosty francuskie ze szpinakiem i szynką parmeńską.




Wykonanie bajecznie proste:
Chleb maczamy w jajku roztrzepanym z solą i pieprzem i smażymy na oliwie na złoty kolor z obu stron. Następnie układamy liście świeżego szpinaku i plaster szynki parmeńskiej.

Trochę bardziej pracochłonna propozycja to Rolada szpinakowo-łososiowa. Ale na prawdę warto, smakuje jeszce lepiej niż wygląda.



Do wykonania potrzeba:
1 opakowania szpinaku mrożonego
4 jajek
2 łyżek mąki pszennej
4 ząbki czosnku
łyżki masła
łososia wędzonego w plastrach
serka twarożkowego
siekanego koperku typu Twój Smak/Almette/Fromage
soli i pieprzu

No i tradycyjnie szpinak przesmażamy z czosnkiem na maśle, doprawiamy solą i pieprzem.
Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę z żółtka mieszamy z przestygniętym szpinakiem.
Do piany porcjami delikatnie dodajemy szpinak i mąkę i mieszamy.
Wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i formujemy płaski placek. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 C na około 10-15 minut.
Gdy placek przestygnie smarujemy go równomiernie serkiem wymieszanym z posiekanym koperkiem a następnie układamy plastry łososia.
Zwijamy roladę jak najściślej, owijamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na całą noc. Kroimy w plastry.

A jeżeli mamy akurat świeży szpinak i niezbyt dużo czasu to polecam Sałatkę ze szpinaku z jajkiem. Jak to z sałatkami bywa nie jest zbytnio pracochłonna i niewiele potrzeba by ją przygotować, wystarczy bowiem:

świeży szpinak
jajka ugotowane na twardo
szynka parmeńska
pomidorki koktajlowe
czarne oliwki
ulubiony dressing lub oliwa z oliwek
pieprz

Opłukany i osuszony szpinak mieszamy z pokrojonym jajkiem, kawałkami szynki parmeńskiej, pomidorkami, oliwkami, polewamy oliwą lub dressingiem i oprószamy świeżo mielonym pieprzem.



O Zielonych naleśnikach i Rosole ze szpinakowymi kluseczkami pisałam na moim blogu ostatnio (Rosól po tunningu) więc myślę, że na tym tu zakończę. Dduuuuuużżoooo więcej w mojej Księdze. Zapraszam i mam nadzieję, że udało mi się przekonać do szpinaku choć jedną osobę, która do tej pory nie należała do jego zwolenników.


prymat