Święto Grzybów

Opublikowano: 12.09.2011
Autor: patusia
Święto Grzybów
Czy Pani lubi grzybka?
Czy grzybka Pani zna?
Ja Pani wytłumaczę,
Co znaczy grzybka smak!

Nasze kalendarze niemal urywają się pod ciężarem codziennych świąt.           Jednym z takich dni jest Święto Grzybów, które miało miejsce właśnie w miniony weekend w Węglińcu.

Grzyby nie tylko smakują wyśmienice ale ich zbieranie jest bardzo uspokajające. Nie wspomnę już o satysfakcji, która ogarnia nas przy oglądaniu owoców naszej grzybowej wyprawy. Według powszechnej opinii, grzyby mają niewiele wartości odżywczych, ale ich smak rekompensuje wszystko.

Pamiętam jak jako dziecko chodziłam do lasu na grzyby z dziadkiem.

Dziadek powtarzał mi zawsze, żebym nie krzyczała i tyle nie gadała, bo przeze mnie grzyby pouciekają i nigdy nie wiedziałam, czy dziadek mówi prawdę czy tylko ze mnie żartuje (oj ta dziecięca naiwność ;) )

Teraz, niestety po dziadku zostało mi tylko wspomnienie, ale wyprawa na grzyby zawsze będzie kojarzyła mi się z moim dziadkiem.

Na szczęście moja rodzina od zeszłego roku przypomniała sobie jak miło można spędzić czas w lesie i w każdej wolnej chwili udawaliśmy się na grzybowe wyprawy.

Czasem spotykam się z dziwnymi reakcjami ludzi na maślaki. My je w domu wręcz uwielbiamy. Gotujemy z nich zupy, robimy w słoiki, dodajemy do różnych mięs, sosów a w tym roku, mając ugotowane już maślaki przyszła mi do głowy tarta na ostro, właśnie z maślaczkami.

 

 

Jak to zwykle ja – byłam pewna, że zapamiętam swój przepis, lecz po czasie uświadomiłam sobie, że już niektóre składniki „ulotniły” mi się z głowy. Postanowiłam więc spisać to co pamiętałam. Jako, że przepis widnieje w mojej księdze, nie będę już go tutaj powielała. Znajdziecie go tutaj: http://www.doradcasmaku.pl/przepis/161301/tarta-na-ostro.html

 

Żeby wpis był już całkiem „grzybowy”, na koniec kilka powiedzeń i przysłów związanych z grzybami:

 

-         „Gdy grzyby wielkie korzenie mają, wielką zimę zapowiadają”,

-         „Cierp ciało, kiedy ci się muchomora chciało”,

-         „Lepszy rydz niż nic”,

-         „Czeka jak kania dżdżu”,

-         „Rosnąć jak grzyby po deszczu”,

-         „Jak rok grzybowy, to nie chlebowy”.

 

        Jeśli ktoś jeszcze nie był na grzybach w tym roku to gorąco zachęcam.

Warto poświęcić chociaż chwilę na spacer po lesie, pooddychać czystym powietrzem i przy okazji porozglądać się na boki a może okazać się, że całkiem przypadkiem znajdziemy kilka grzybków, które wzbogacą smak naszego domowego obiadu.

prymat