Smak mojego dzieciństwa..kokosanki

Opublikowano: 03.09.2012
Autor: smerfetka79
Smak mojego dzieciństwa..kokosanki
Są takie ciasta do których powracamy z sentymentem, które przywołują na myśl najpiękniejsze wspomnienia. Od kilku dni chodziły za mną kokosanki- mam do nich wielki sentyment-bo to chyba pierwsze ciastka których nauczyłam się piec jak byłam jeszcze małą dziewczynką. A właściwie powinnam powiedzieć- nauczyła mnie mama- za co jej bardzo dziękuję:)). Pamiętam, jak kiedyś robiłam je notorycznie na każdą niedzielę, bo mając jakieś 10 lat czego można wymagać od dziecka:) Teraz, gdybym robiła je z taką częstotliwością no niestety, na pewno by mi się szybko przejadły. Wracając do kokosanek,i do odkrycia ich po długim czasie od ostatniego ich pieczenia, wyszły bardzo puszyste, odpowiednio nasączone, takie jak lubię:) Smakują doskonale zarówno pierwszego dnia jak i po 2-3 dniach= jeśli uda Wam się je przechować- ja mam w domu dużo łasuchów i nie ma takiej opcji aby tyle przetrwały:) Polecam, szczególnie tym którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z pieczeniem, bo są naprawdę łatwe do wykonania a przy tym niezwykle smaczne:)

1 kostka margaryny
2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru -do ciasta + 3/4 szklanki cukru pudru/ kryształu do polewy
3 jaja
3 łyżki kakao
3 łyżki miodu
2 opakowania wiórków kokosowych
ok 300 ml mleka
1 łyżeczka sody
rum lub aromat rumowy
15 dag margaryny ucieramy na puszystą masę. Następnie dodajemy cukier i ucieramy do połączenia. Do takiej masy, dodajemy stopniowo przesianą mąkę oraz jaja cały czas miksując.na koniec dodajemy miód oraz sodę. mieszamy i wykładamy na blaszkę. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika- ok. 170-180 stopni i pieczemy około 25 minut.Studzimy.
Z pozostałych składników sporządzamy polewę (z cukru, kakao, margaryny, rumu (ok50- 100 ml =jak bardzo intensywny zapach i wyczuwalność alkoholu chcemy otrzymać) oraz około 250-300ml. mleka). Gotujemy na wolnym ogniu ok.15 minut- w razie potrzeby dosładzamy.

Gdy ciasto nam przestygnie, kroimy na mniejsze kawałki w kwadraty i obtczamy w polewie z każdej strony-uważając aby ciastka nie rozmiękły i się nie rozpadły.

prymat