Jak to się zaczęło

Opublikowano: 10.03.2011
Autor: Jolanta40
Jak to się zaczęło
Gotowanie stało się dla mnie pasją od niedawna. Niedługo minie rok, kiedy zaczęłam gotować dla przyjemności a nie z obowiązku.

Kiedyś przygotowywanie posiłków było dla mnie karą dnia codziennego.

Przełom nastąpił kiedy miałam okazję przypadkiem uczestniczyć w warsztatach kulinarnych. Zdałam sobie sprawę jak ważne jest to, co jemy.

Człowiek uczy się całe życie. Teraz wierzę, że wszystko jeszcze przede mną i chcieć to znaczy móc.

Zwolniłam tempo życia i więcej czasu poświęcam rodzinie. Uwielbiam przeglądać książki kucharskie i planować wypieki na kolejny tydzień. Czasem gotuję coś spontanicznie, albo na prośbę dzieci czy męża.

Najfajniesze jest dla mnie też, że moja pasja udziela się innym. Córka zaczęła sama piec ciasteczka i coraz częściej spotykamy się ze znajomymi, aby wspólnie coś ugotować :)

Pasje łączą ludzi :)

Mój ostatni wypiek -

Babeczki kawowe

SKŁADNIKI :

200 g mąki

1 jajko

125 ml oleju słonecznikowego

1/2 szklanki kawy rozpuszczalnej

1/2 tabliczki gorzkiej czekolady

1 łyżeczka sody oczyszczonej,

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 łyżki cukru pudru do posypania

1/2 opakowania czerwonych landrynek

PRZYGOTOWANIE :

Czekoladę rozpusczamy w wodnej kąpieli. Jajko roztrzepujemy i mieszamy ze sobą składniki suche i mokre. Następnie łączymy je i mieszamy.

Przekładamy do przygotowanych foremek i pieczemy w 190 C. Pieczemy aż babeczki się przyrumienią i po nakłuciu wykałaczką babeczek, wykałaczka będzie sucha.

Odstawiamy do ostygnięcia i posypujemy cukrem pudrem. Landrynki wkładamy do woreczka i rokruszamy tłuczkiem. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy foremki w kształcie serduszek. Wypełniamy je rozkruszonymi landrynkami. Wstawiamy do piekarnika tak, aby się tylko ropuściły. Ostrożnie przekładamy do lodówki aby ostygły. Wyjmujemy z foremek i dekorujemy babeczki.

prymat