Co w trawie piszczy..

Opublikowano: 15.05.2011
Autor: Mysiunia
Co w trawie piszczy..
Oj nie, na pewno nie będę tu zamieszać porad jak przyrządzić rosół z mrówek albo jak zrobić kotlet z karalucha:) Zainspirowana zdrową żywnością postanowiłam trochę poeksperymentować z tym, co mogłam znaleźć przed domem na trawniku czy na łące i tak powstały pewne bardzo zdrowe pyszności z naszych... CHWASTÓW ! Tak więc apeluje aby podczas porządków w ogrodzie nie wyrzucać wszystkich niechcianych roślinek, a przyrządzić z nich np. obiad:)

Dziś zamieszczam tylko dwa przepisy: z pokrzywy zwyczajnej oraz mniszka lekarskiego, jednak zapewniam że w następny weekend pojawią się kolejne wynalazki:)

 

Pokrzywa to bardzo nie lubiany przez nas chwast ze względu na nieprzyjemny ból, jaki pojawia sie po dotknięciu jej liści. Jednak jest to bardzo zdrowa roślina! Ma ona wiele właściwości leczniczych, jak np. jest wykorzystywana do leczenia lekkiego przerostu prostaty, czy też wspomaga leczenie cukrzycy. Ponadto pokrzywa pomaga w pielęgnowaniu urody! Przekonałam Was już o cudownych właściwościach tej rośliny? Jeśli tak to z przyjemnością zamieszczę przepis na smaczną potrawkę z pokrzywy, którą możemy jeść na wiele sposóbów!

 

Składniki:
młode pokrzywy (objętościowo zebrane do naczynia o pojemności 2litrów)
1 cebula
4 łyżki oleju
1 łyżka mąki
0,5 szklanki mleka
sól
pieprz

 

Przygotowanie:

Zrywamy górne częsci młodych pokrzyw, a następnie zalewamy 0,5 litra gorącej wody, a następnie na małym ogniu gotujemy 2-3 minuty. Następnie wyjmujemy pokrzywy łyżką cedzakową i bardzo drobno siekamy (pokrzywa już nie parzy). Do garnka wlewamy olej i przesmażamy z dodatkiem soli cebulę pokrojoną w drobną kostkę, jak się trochę zrumieni dodajemy posiekane pokrzywy oraz 1 szklankę wywaru, w którym wcześniej gotowaliśmy pokrzywy. W mleku rozrabiamy mąkę i również dodajemy do pokrzyw – doprawiamy do smaku pieprzem i solą, gotujemy chwilkę. Naszą pokrzywę możemy podać jako surówkę do obiadu, jako zupę na ciepło lub jako zimną lub lekko podgrzaną potrawkę z dodatkiem chleba lub wafli kukurydzianych.

 

I tak właśnie prezentuje się moje danie z pokrzywy:) apetyczne, prawda? Naprawdę polecam! :)

 

Ale obiecałam dwa przepisy, więc zabieram się do tworzenia następnego:) tak po ostrej potrawce z pokrzywy przydałby się deser - i to długoterminowy deser! Przypominający o obecnej pięknej wiośnie nawet zimową porą :) Ale nie wybiegam tak daleko w przyszłość, należy się teraz delektować chwilą bierzącą:)

Kolejną potrawe, a dokładnie deser przygotowałam z Mniszka Lekarskiego lub jak kto woli z polnego mlecza:) Roślina ta oprócz ładnego wyglądu posiada także wiele właściwości leczniczych jak np. obniża cholesterol, pomaga w leczeniu m.in miażdżycy, cukrzycy i reumatyzmu. Ponadto, (uwaga! )- podnosi sprawnośc seksualną u kobiet i mężczyzn! :) Chyba już więcej nie muszę zachwalać tej rośliny i za chwilę wiele osób pójdzie na łąkę zbierać kwiaty i robić pyszny syrop:)

 

 

Tak właśnie wyglądają przygotowania i kolejne etapy tworzenia syropu:) Potrzeba nam parę godzin od czasu zebrania kwiatów do zamknięcia ich naparu w słoiczkach, ale warto się trochę poświecić dla takiego efektu:) Poniżej zamieszczam przepis na syrop z mniszka lekarskiego, a'la pyszny miodzik:)

 

Składniki:
250 sztuk kwiatów mleczy
1 kg cukru
1,5 cytryny
2 szklanki wody

 

Przygotowanie:

Zbieramy kwiaty mniszka lekarskiego (bez łodyzek), a następnie w cienistym miejscu na polu wysypujemy je na 1-2 godziny na papier śniadaniowy lub gazę, aby wyszły z nich robaki. Po tym czasie przekładamy je do garnka i zalewamy wrzącą wodą – odstawiamy na minimum 6h w chłodne miejsce. Następnie bardzo dokładnie odciskamy kwiaty z zalewy, do której kolejno wciskamy sok z cytryny, podgrzewamy i na koniec wsypujemy cukier. Doprowadzamy do wrzenia ciągle mieszając aby cukier się nie przypalił, od zagotowania na wolnym ogniu trzymamy jeszcze 1-2 minuty, a następnie przelewamy do butelek lub słoiczków, zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Kiedy syrop jest już zimny, możemy spowrotem obrócić słoiczki.

A to już efekt końcowy:) Syrop jest dość rzadki i świetnie nadaje się jako dodatek do herbaty, mleka, czy deserów:) Jeśli chcemy uzyskać bardziej gęsty wystarczy dłużej pogotować:)

 

Na dziś już tyle :) Mam nadzieję że za tydzień uda mi się zamieścić kolejną porcję przepisów z serii "co w trawie piszczy" :) Pozdrawiam i dziękuję za uwagę! :):)

prymat