"Kuchenne rewolucje" w łódzkim "Szafranie"

09.03.2017
"Kuchenne rewolucje" w łódzkim "Szafranie"

W jednym z pofabrycznych budynków przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi swoją restaurację otworzyła Sylwia. W prowadzeniu lokalu pomagała jej pochodząca z Ukrainy Polina, która już wcześniej pracowała w restauracji serwującej wschodnie potrawy.

Sylwia marzyła o tym, aby prowadzić własny biznes, gdy dowiedziała się, że może otrzymać dotację z Unii Europejskiej nie zastanawiała się długo i zdecydowała się w końcu pracować na własny rachunek. Podczas jednego z rodzinnych spotkań, gdy kuzyn jej męża przyjechał ze swoją żoną, Poliną, pojawił się pomysł, aby otworzyć restaurację. Sylwia zajęła się więc organizacją i sprawami finansowi, natomiast Polina odpowiedzialna była za ułożenie menu i kuchnię. 

"Szafran", zgodnie z doświadczeniem zawodowym Ukrainki, specjalizował się potrawach kuchni wschodniej: rosyjskiej, gruzińskiej czy uzbeckiej. Wydawać się mogło, że idealna lokalizacja i oryginalna kuchnia sprawią, że do lokalu będą przychodzić tłumy - tak się jednak nie stało. Już na starcie pojawiły się problemy i Sylwia musiała zainwestować w niespodziewany remont restauracji, a wszystko przez sanepid, który stwierdził, że należy rozbudować zaplecze lokalu. Dwukrotny wzrost początkowych kosztów sprawił, że zabrakło ich na wystrój lokalu. Własnoręczne dekorowanie i urządzanie wnętrza restauracji przez kobiety i ich mężów nie przyniósł spodziewanego efektu. Do tego doszedł brak pieniędzy na promocję i nawet na wypłatę pensji dla Poliny. Atmosfera była już nie do zniesienia, więc kobiety postanowiły wezwać na pomoc słynną restauratorkę.

Czy uda się uratować "Szafran"? Czy uda się naprawić relacje między kobietami? O tym przekonacie się, oglądając "Kuchenne rewolucje" w czwartek o 21.30 na antenie TVN!

Udostepnij:

Komentarze (3)

Dodawać komentarz mogą tylko zalogowani użytkownicy

Bożena Matuszczyk

12.03.2017 20:34
I ja pooglądam.;)

KORAL

09.03.2017 23:09
I gdzie właścicielki zgubiły ten smak ?

bietka

09.03.2017 19:08
pooglądam jak zawsze :)
prymat