"Kuchenne rewolucje" w malowniczym Beskidzie Żywieckim

02.03.2017
"Kuchenne rewolucje" w malowniczym Beskidzie Żywieckim

Sławek, mieszkający w pobliżu wsi Ujsoły, pewnego dnia przejeżdżał popularnym szlakiem turystycznym i nieoczekiwanie zobaczył ofertę wynajmu restauracji. Nowo poznane miejsce urzekło go w mgnieniu oka i nie zastanawiając się długo, zdecydował, że zrobi swojej żonie wielką niespodziankę i wynajął lokal.

Decyzja o prowadzeniu własnego punktu gastronomicznego oznaczała dla małżeństwa, że w końcu zaczną pracować na własny rachunek. Jednak optymizmu Sławka, co do restauracji nie podzielała Kasia, która nigdy nie miała serca do tego miejsca. Kuchnia była jej obca i szczerze przyznawała, że nie lubi gotować. W ich związku to Sławek był miłośnikiem kulinariów i sam, zupełnie od podstaw, uczył żonę gotować. Okazało się, że "Zajazd w Strażnicy", który miał oznaczać spokojną przyszłość, jest nietrafioną inwestycją. Wnętrze oraz umeblowanie restauracji nie przyciągało ani turystów, ani tym bardziej okolicznych mieszkańców.

W zaistniałej sytuacji podłamany Sławek zaczął unikać przebywania w lokalu, a jego żona poczuła się opuszczona i przytłoczona nadmiarem obowiązków. Kuchnia, którą prowadzili we dwoje została na jej głowie, w dodatku zajmowała się sprawami organizacyjnymi oraz wychowywaniem dziecka - wszystko razem zaczęło ją przerastać. Sławek z kolei miał pretensje do żony o wywieranie na nim presji. Sam w chwilach szczerości przyznaje, że jest mu wstyd, jego pomysł nie wypalił i naraził swoją rodzinę na problemy.

Czy uda się uratować "Zajazd w Strażnicy"? Czy uda się naprawić relacje Kasi i Sławka? Czy znana restauratorka znajdzie sposób, aby goście zaczęli odwiedzać restaurację? O tym przekonacie się, oglądając "Kuchenne rewolucje" o 21.30 na antenie TVN!

Udostepnij:

Komentarze (0)

Dodawać komentarz mogą tylko zalogowani użytkownicy

prymat