6 przepisów na wiosnę na talerzu

07.04.2015

Poświąteczne postanowienia

Po Świętach spędzonych tradycyjnie, czyli na bogato przychodzi czas na wiosenne odchudzanie. Po kilku dniach objadania się słodkimi mazurkami, jajkami w majonezie i smakowitymi mięsami oraz wszelkimi innymi specjałami ochota na coś lekkiego jest nad wyraz silna, pomimo że w lodówce każdy znajdzie jakieś „poświąteczne dobra”.

To naturalna potrzeba wytchnienia od nadmiernego jedzenia, organizm musi odpocząć po kilkudniowej ciężkiej pracy, bo to niemały wysiłek. Dlatego też warto skorzystać z dobrych chęci i postanowień, by trochę odchudzić jadłospis. Zatem to czas na zdrowe mięsa takie jak drób i ryby. Warto postawić na lekkie zupy warzywne i pożywne sałaty. Ponadto tak odchudzone menu warto wspomóc dużą ilością wody i herbaty zielonej, aby lepiej się poczuć! A na deser – zamiast sernika, baby drożdżowej czy mazurków - cytrusy, jabłka lub kiwi.

Wielka siła w małym kiełku

O tej porze roku brakuje jeszcze świeżych warzyw, a nowalijki, choć pojawiają się już w sprzedaży, to na pewno nie wyrosły bez „wspomagaczy”. W tym okresie świetnie sprawdzą się kiełki, które są pełne smaku, witamin i minerałów.Kiełkownica to koszt zaledwie 30 złotych, które warto zainwestować. Kiełki rzodkiewki, brokuła czy fasoli mung są coraz bardziej popularne. Nasiona do kiełkowania można kupić nie tylko w punktach ze zdrową żywnością, ale coraz częściej w małych sklepach osiedlowych czy marketach, nie wspominając o sklepach internetowych. Dla leniwych – pozostają gotowe kiełki dostępne niemal w każdym sklepie.

Małe zmiany duże efekty

Banalną receptą na odchudzenie potraw są proste zamienniki: zamiast śmietany – jogurt, masła – oliwa, a słodkich napojów gazowanych – woda. Aby potrawy były lżejsze, mniej kaloryczne wystarczy zastąpić smażenie potraw gotowaniem czy też duszeniem, dzięki któremu potrawy są lekkostrawne. Oczywiście najdoskonalszą formą przyrządzania potraw jest gotowane na parze. Zatem kto ma naczynie do gotowania na parze, może teraz śmiało wyciągnąć je z pawlacza czy innej skrytki, nie tylko je odkurzyć, ale też uruchomić. Naturalnie, aby gotować na parze nie trzeba mieć specjalistycznych sprzętów AGD. Wystarczy dostępne w każdym domu sitko, garnek i pokrywka. Przyrządzane na parze potrawy mogą smakować i wyglądać równie apetycznie jak smażone czy pieczone. Natomiast zachowają więcej wartości odżywczych, co często bagatelizujemy – a przecież jedzenie ma także odżywiać nie tylko sycić i smakować. Mistrzostwem kulinarnym jest umiejętnie połączyć te wartości, czyli aby było pożywnie i zarazem smacznie.

Udostepnij:

Komentarze (0)

Dodawać komentarz mogą tylko zalogowani użytkownicy

prymat