Wywiad z Li Chi

 

Skąd pomysł na wybranie tak trudnego i pełnego poświęceń zawodu kucharza?

Zawód kucharza był moim marzeniem od dziecka. Wyrastałem w kulturze, w której cieszy się on ogromnym szacunkiem i ma długą tradycję. Ponadto sam lubię dobrze zjeść i zawsze chętnie gotowałem.

 

Jakie cechy powinien mieć kucharz idealny?

Sądzę, że idealny kucharz powinien być przede wszystkim twórczy.

 

Czym jest dla Pana gotowanie?

Gotowanie jest moją największą pasją.

Jakimi zasadami kieruje się Pan w kuchni?

Najważniejsza wydaje mi się świeżość produktów, dań, a także „świeże”, nowatorskie podejście do samego gotowania.

 

Która kuchnia należy do Pana ulubionych i za co ją Pan ceni najbardziej?

Moją ulubioną kuchnią jest oczywiście kuchnia chińska z regionu Jiangsu. Wiąże się to z pewnością z faktem, iż stamtąd pochodzę – są to smaki mojego dzieciństwa, do których przywykłem i które są mi najbliższe. Cenią ją za bogactwo składników – ryb i owoców morza, za precyzję ich przygotowania, a zarazem lekkość. Już sama barwa i sposób podania dań sprawiają, że są one dziełami sztuki kulinarnej.

 

Jaki smak z dzieciństwa utkwił Panu najbardziej w pamięci?

Z największą nostalgią wspominam boczek z jajkiem duszony w winie ryżowym i sosie sojowym (bez żadnych innych dodatków – nawet wody!), który przyrządzała dla mnie moja babcia.

 

Czy przygotowywał Pan kiedyś kolację dla ukochanej osoby, którą podbił jej serce?

Oczywiście! Robię to codziennie, gdy gotuję dla mojej żony, córeczki i rodziców. W naszym kraju wspólne posiłki są celebrowane i stanowią ważny element życia rodzinnego. Dlatego też staram się, aby każdy z nich był świętem moim i mojej rodziny.

 

Jakie było Pana największe wyzwanie kulinarne?

Największym wyzwaniem kulinarnym było dla mnie samodzielne przygotowanie na śniadanie ryżu smażonego z jajkami. Miałem wtedy 6 lat! Myślę, że właśnie wtedy postanowiłem zostać kucharzem.

 

Co Pana zdaniem Polacy lubią jeść najbardziej i czy ich gusta kulinarne się zmieniają?

Z moich obserwacji wynika, że ulubionymi daniami Polaków są potrawy z wołowiny i kurczaka. Wśród przypraw największą popularnością cieszy się zdecydowanie sos słodko – kwaśny. Te gusta raczej nie zmieniły się na przestrzeni ostatnich lat.

 

W kuchni kieruje się Pan tradycyjnymi recepturami czy woli Pan eksperymentować?

Gotując, najczęściej eksperymentuję. Zdarza się, że nie mam wyjścia, gdyż trudno mi zdobyć w Polsce niektóre spośród tradycyjnych produktów i przypraw regionu Jiangsu.

 

Skąd czerpie Pan inspiracje kulinarne?

Źródłem inspiracji są dla mnie wspomnienia i smaki, które poznałem w dzieciństwie, podróże do Chin, a także stare i nowe przepisy… Bardzo często eksperymentuję w domu. Gdy mam pomysł na nowe danie, przygotowuję je dla mojej rodziny w kilku wariantach tak, aby znaleźć idealny smak.

 

Gotuje Pan w domu?

Tak. Kuchnia jest moim królestwem.

 

Jaką najdziwniejszą potrawę jadł Pan w swoim życiu?

Nie ma dziwnych potraw! Uważam, że świat dostarcza nam wielu fantastycznych produktów i warto eksperymentować w kuchni, próbować nowych smaków, szukać zaskakujących rozwiązań. Mało dań jest w stanie mnie zadziwić. Jeśli jednak miałbym takie wskazać, to byłby to chyba śledź w śmietanie, którym poczęstowali mnie kiedyś moi polscy przyjaciele…

 

Czy istnieją produkty, bez których nie może się Pan obejść w kuchni?

W kuchni cenię różnorodność, dlatego brak nawet podstawowych produktów potraktowałbym jako wyzwanie.