Sposób przygotowania

1 spory kurczak (ok. 1,5 kg lub większy),
½ szkl. ryżu parabolicznego,
10 dag szynki wędzonej w normalnych plasterkach,
3 wątróbki drobiowe,
20 dag pieczarek,
1 cebula,
1 jajko,
4 łyżki masła,
1 kostka rosołowa,
szczypta papryki,
sól, pieprz,
olej.
To moje specialite de la maison...

W rondelku rozgrzać łyżkę masła, dodać posiekaną cebulę i delikatnie zeszklić, wrzucić opłukany ryż – ogromna różnica między parabolicznym a zwykłym, od którego zaczynałam, dlatego zachęcam do kupna tegoż - wymieszać. Chwilkę potrzymać na ogniu, tak z pół minuty i zalać rozpuszczoną w szklance gorącej wody kostką rosołową. Przykryć i od momentu zagotowania trzymać na małym ogniu 20 minut.
Umyte pieczarki pokroić w plasterki, szynkę na paseczki, po czym te na kwadraciki. W kostkę to chyba będzie złe określenie z racji grubości plasterków... Wątróbkę zaś opłukać, oczyścić, a jeżeli ktoś ma czas i ochotę to może się postarać o obranie z błon – zyska na smaku nie tylko wątróbka. W rondelku rozgrzać resztę masła, usmażyć na nim wątróbki, wyjąć i pokroić. Pokroić lecz nie posiekać. Kostka centymetrowa to jest to. Odłożyć. Na tym samym tłuszczu przesmażyć pieczarki, dodać szynkę i stale mieszając smażyć jeszcze chwilę. Zdjąć z ognia i dodać wątróbkę, przyprawić dosyć mocno papryką i pieprzem, i nie specjalnie mocno solą. Dodać ryż, wymieszać i przestudzić. Wrzucić jajko lecz bez skorupek... wymieszać dokładnie.
Kurczaka też dokładnie umyć, osuszyć i nadziać farszem. Wejdzie cały. Nic nie zostanie, pod warunkiem, że wepchnie się go między skórę a mięso w okolicach udek – jest tam masę miejsca... ostrożnie, aby nie uszkodzić skóry. Otwór zszyć bawełnianą nicią, chociaż ja spinam igłami do zrazów. Czyli wykałaczka też się nada. Ułożyć przygotowane mięso w natłuszczonej brytfannie lub oczywiście naczyniu żaroodpornym, posmarować oliwą, oprószyć solą i pieprzem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C na jakieś 1,5 godziny. W czasie pieczenia polewać wytapiającym się tłuszczem.
Oczywiście mięso jest na tyle delikatne – jak to drób – że po godzinie pewnie jest ok, ale ja uwielbiam mięso, które po prostu odchodzi od kości niemalże samo... Ach! Podaję zawsze z domowym chlebem lub bułeczkami - na dobicie... Na dopicie zaś zawsze wytrawne, i u mnie zawsze czerwone wino...

Komentarze

  • 1
    original
    Opublikowano

    Emilia22

    wygląda smakowicie
  • 1
    no-image
    Opublikowano

    Mati13

    pyszny przepis!
  • 1
    original
    Opublikowano

    agnieszka189

    pychotka
  • 1
    original
    Opublikowano

    maryśka

    świetny
  • 1
    original
    Opublikowano

    Konto zablokowane

    Lubię :)
  • 1
    original
    Opublikowano

    Izabela/bella81

    apetyczny
  • 1
    original
    Opublikowano

    Koper

    Podoba mi się, nawet bardzo :)
  • 1
    original
    Opublikowano

    AURELKA

    rewelacyjny przepis
  • 1
    no-image
    Opublikowano

    kuklik

    pyszny kurczaczek a farsz to cudo

Dodaj komentarz

Dodawać komentarze mogą tylko zalogowani użytkownicy !

Zaloguj się ! lub Zarejestruj się !