Sposób przygotowania

Ciasto:
50 dag mąki tortowej,
1 łyżeczka masła,
2 żółtka,
wrząca woda.

Farsz:
1 duża główka białej kapusty
3 cebule,
olej,
sól, pieprz.

Kapustę oczyścić z paskudnych liści, podzielić na ćwiartki i wyciąć głąb. Umyć i wsadzić do sporego gara, zalać wodą, posolić i gotować do miękkości. Odcedzić, wystudzić i wycisnąć z nadmiaru wody. Ja przy okazji wyrzucam grube nerwy liści, bo zawsze mi przeszkadzają, a poza tym - są niesmaczne. Pokroić.
Cebulę obrać i pokroić w kostkę.Taką od 5-7 mm. Podsmażyć na oleju na dużej patelni. I ja wcale nie wrzucam cebuli na rozgrzany olej. Mam pewność, że się porządnie zeszkli, zanim zdąży się spalić. Gdy złapie lekkich rumieńców dodać kapustę. Wymieszać i podsmażyć całość. Nie podgrzać, tylko właśnie podsmażyć. Niech i kapusta zacznie łapać kolor. Co kilka minut mieszać łopatką. Doprawić solą i pieprzem wg smaku własnego. Wystudzić.

Przesiać mąkę na stolnicę i wymieszać palcami z masłem. W tym czasie w czajniku gotuję wodę. W momencie kiedy gwizdek staje się coraz to głośniejszy... dodaję do ciasta żółtka i mieszam znowu palcami z całą mąką. I teraz uważając... aby się nie poparzyć - należy wlewać do ciasta gorącą wodę. Nie wiem ile. Śmieję się, bo leję prosto z czajnika. Ale partiami - za każdym razem zagniatając ciasto. Powinno być w miarę miękkie, choć nie rozlazłe. W razie czego... dokładnie przedawkowania wody - można dodać trochę więcej mąki, ale wszystko z umiarem. Bo straci na jakości. Zagniatać je przez kilka minut, uformować w kulę i odstawić na stolnicy oprószonej mąką pod przykryciem na 30 minut.
Podzielić ciasto na 2 części - jedną trzymać nadal pod przykryciem (przełożyć na talerzyk i niech sobie leży) a drugą część rozwałkować cienko na oprószonej mąką stolnicy. Wyciąć szklanką krążki i nadziewać przygotowanym farszem. Ścinki ciasta trzymać pod przykryciem. Mocno zlepić brzegi i odstawić na jakąkolwiek deskę oprószoną mąką. Albo i na blat. W takiej postaci można mrozić. Ja je jeszcze dodatkowo posypuję mąką, aby się nie sklejały. To z tego względu, że opieram jeden pierożek o drugiego i tak wkładam do krainy wiecznych mrozów.
W ten sam sposób potraktować drugą część ciasta, a na samym końcu zagnieść jeszcze raz ścinki i również rozwałkować.
W dużym rondlu zagotować osoloną wodę z dodatkiem łyżki oleju. Na wrzącą wrzucać partiami gotowe pierogi, delikatnie przemieszać i gotować 2 minuty. Mrożone gotują się tyle samo.
Podawać polane masłem. A jeszcze lepiej - polane podsmażoną na oleju cebulką. A najlepiej... z dodatkowym okraszeniem cebulki stopionymi skwarkami.
Wychodzi około 110 pierogów. 107-112 - w tych granicach.

Komentarze

  • 4
    original
    Opublikowano

    Kryska73

    bardzo takie lubię
  • 1
    original
    Opublikowano

    Katarzyna156

    uwielbiam :)
  • 1
    100_3053
    Opublikowano

    Barbara40

    fajny przepis na ciasto, zrobie na pewno
  • 1
    original
    Opublikowano

    IlonaAlbertos

    Apetycznie się prezentują.
  • 1
    original
    Opublikowano

    Izabela/bella81

    bardzo dobre
  • 0
    no-image
    Opublikowano

    Konto zablokowane

    PRZEPIS SUPER , NA PEWNO SPRÓBUJĘ
  • 0
    no-image
    Opublikowano

    Kasia36

    Moje ulubione ale z kapustą nie kiszoną jeszcze nie jadłam

Dodaj komentarz

Dodawać komentarze mogą tylko zalogowani użytkownicy !

Zaloguj się ! lub Zarejestruj się !