Sposób przygotowania

Naszykowałam pojemnik świeżych malin, chyba 400 g, bo deser ma być malinowy. Do rondelka wlałam 1 / 2 litra wody, zagotowałam. Dodałam 1 / 2 szkl. syropu malinowego (takiego domowego), sok z dużej cytryny, 2,5 łyżeczki agaru, wymieszałam i doprowadziłam do wrzenia. Płyn leciutko zgęstniał, tak jak bardzo rzadki kisiel. Odstawiłam go do przestudzenia. Do szklaneczek nałożyłam po porcji malin i zalałam letnim płynem do 3/4 wysokości. Odstawiłam do lodówki żeby zastygło. Gdy deser stężał nieco a stało się to szybko bo krzepnie stygnąc, dolałam na wierzch resztę płynu zakrywając całkowicie owoce. Zostawiłam w lodówce na całą noc. Podając przybrałam łyżeczką gęstego jogurtu, skórką cytrynową i listkami melisy.

Deser nie zastygł mi na sztywno - albo jednak za mało agaru albo nie wolno całości zagotować. Tego teraz się nie dowiem, dopiero przy następnej próbie. Mimo to jest bardzo smaczny. Ma konsystencję bardzo gęstego żelu, który bardzo przyjemnie się zjada.

Komentarze

  • 2
    no-image
    Opublikowano

    Karolina69

    fajne
  • 2
    no-image
    Opublikowano

    Marysia

    extra
  • 2
    no-image
    Opublikowano

    Misia90

    super
  • 0
    14344131_1175334835846825_6586112930612941972_n
    Opublikowano

    Ewa104

    Cudne kolory i zdjęcia bardzo profesjonalne.
  • 1
    original
    Opublikowano

    BernadettaP

    Uwielbiam owoce z galaretką :-)
  • 3
    original
    Opublikowano

    Mateusz20

    ładnie wygląda, widzę że bawisz się w molekuły, nie każdego stać na agar, czy inne rzeczy ( żelatyna to nic innego jak agar) dodaj coś jeszcze z lecytyna np piankę marchewką ) POZDRAWIAM !!
  • 1
    original
    Opublikowano

    SmacznaPyza

    agar jest niewiele droższy od żelatyny a za to bardziej wydajny i wcale to nie jest to samo - agar jest produkowany z wodorostów a żelatyna w kopyt i rogów zwierząt więc wegetarianie jej nie tkną - jak chcesz się przyczepić to musisz się bardziej wysilić bo na razie robisz z siebie głupca
  • -1
    141751_bukiet_kwiatow_tulipany_wazon
    Opublikowano

    Henryka2

    Widzę, że odwet Mateusza sięgnął i Ciebie, hi hi hi.
  • 3
    original
    Opublikowano

    SmacznaPyza

    Henryko, żeby się mścić to trzeba mieć jakieś pojęcie o temacie i szukając błędów innych mieć się do czego przyczepić a tutaj porażka na całej linii :-)
  • 3
    original
    Opublikowano

    SylwiaMagdaSabin

    DROGA PYZO!!! bardzo podobaja mi się Twoje przepisy itd, często je przeglądam i oceniam, jednak nie rozumię czemu ty jestem tak konfliktową osobą. z wieloma osobami masz tutaj konflikt o czym świadczą komentarze!!!! jeżeli nie podobają Ci się moje przepisy, zdjęcia POPROSTU NIE WCHODŻ NA MOJE KONTO, NIE OGLĄDAJ, NIE KOMENTUJ!!!nie potrafisz napisać pozytywnego komentarza tylko potrafisz negować. NIE PISZ MI KOMENTARZY TYPU OKROPNE ITD!!! ja jeśli oceniam to tyleko te przepisy ktore mi odpowiadaja a tobie nie pasuje zaden tylko negatywne komentarze piszesz. nie wiem co masz na celu tak się zachowując.
  • 1
    original
    Opublikowano

    Konto zablokowane

    Niektórzy chyba mają nudne życie.
  • 0
    img_20161130_024927
    Opublikowano

    Habibi

    Żelatyna spotykana w handlu jest wieprzowa, a wołową całkowicie wycofano z handlu już w latach 90-tych. Wieprzowa więc z pewnością nie pochodzi z rogów, gdyż trzoda chlewna takowych nie posiada... Z kopyt także nie, bo są zbudowane z keratyny, ale nie nadają się do przetwórstwa ze względów higienicznych... Żelatyna jest to częściowo uwodniony kolagen występujący w skórze i chrząstkach (najwięcej) oraz w kościach. Właśnie z tego powodu świetnie tężeje galaretka z nóżek wieprzowych... Poza nią używa się nie tylko agaru, ale i pektyn.

Dodaj komentarz

Dodawać komentarze mogą tylko zalogowani użytkownicy !

Zaloguj się ! lub Zarejestruj się !