Wmojejkuchni

  • Opublikowano 3 mies. temu Musztardowe weselisko Beatris

    To ludzie zgotowali musztardom ten los. Miejmy serce - nie rozdzielajmy musztard.

    Wybrałam się do sklepu po Musztardę Prymat. Nie miałam żadnego problemu z jej znalezieniem. Stało ich tam mnóstwo w całych zgrzewkach na honorowym miejscu. Na wierzchu stały dwie wyjęte z folii. Jako, że akurat potrzebowałam musztardy sarepskiej, wzięłam tylko jedną. Przyszłam z nią do domu, wstawiłam do lodówki.

     

     

    W południe mojej córeczce zachciało się jogurtu. Otworzyłam więc lodówkę, w celu wyjęcia wyżej wymienionego i ... Jakież było moje zdziwienie, gdy zastałam musztardę całą we łzach.

     

     

    Po krótkiej "rozmowie" okazało się, że to ja niechcący stałam się przyczyną musztardowej rozpaczy. A mianowicie, zabierając ze sklepu tylko jedną musztardę, nieświadomie rozdzieliłam zakochanych. Cóż było robić? Wróciłam do sklepu po drugą - tę, która stała na wierzchu razem z tą kupioną przeze mnie.

    Wielka radość zapanowała tym razem w mojej lodówce. Euforia była tak wielka, że ...

     

    Dnia 21 lutego 2012 roku Pani Musztarda Delikatesowa poślubiła Pana Musztarda Sarepskiego.

     

     

    Tańce i zabawy trwały do rana. Na weselu bawił się tłum zaproszonych gości i rodzina.

     

     

    Miesiąc miodowy Państwo Młodzi spędzili w towarzystwie Schabu, Cebuli i Sera Gorgonzola w Sosie.

     

       

     

    Niestety, nie dane im było żyć długo i szczęśliwie, gdyż zgineli śmiercią tragiczną w naszym obiedzie.

     

       

     

    Nie pozostało mi nic innego, jak pójść do sklepu i kupić następne musztardy...


    Powrót
komentarze (3)

Musisz być zalogowany, by komentować