Aktualności Doradcy Smaku

original

„Polak, Węgier, dwa bratanki...\"

Dziś po raz piąty obchodzimy Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. 5 lat temu, 12 marca 2007 r. parlament węgierski uznał deklarację o 23 marca jako Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Cztery dni później podobną uchwałę zatwierdził Sejm RP. Co roku świętujemy ten Dzień w wyjątkowy sposób.

 

My również mamy na tę okazję coś węgierskiego:

 

 

1  1

 

Komentarze

  • 0
    original
    Opublikowano

    borgia

    Tak - to prawda. Moje miasto jest miastem partnerskim - hmmm... no i blamaż... nie pamiętam z którym miastem węgierskim. Sorry. Nie będę zrzucać na język węgierski, tylko na mój chwilowy brak wiedzy, czyli zapomnienie (Erdely?). Co roku na rynku u nas obchodzony ten Dzień jest dosyć głośno. Oczywiście w polowej kuchni serwowany jest gulasz węgierski. I wino leje się... i leje ;). Darzymy Węgrów szczególną sympatią, ale nasza wspólna historia pokazała, że zawsze mogliśmy na siebie liczyć. Na szczęście Węgrzy tak samo i nas traktują. I mamy taką fajną węgierską atrakcję w postaci Bramy Seklerskiej - podarowanej przez Węgrów.
  • 0
    no-image
    Opublikowano

    bejciu24

    papryka słodka i ostra to pewniak w mojej kuchni
  • 0
    original
    Opublikowano

    Beata73

    Tak się składa,że ja też jestem z Tarnowa tak ja Borgia i nasze miasto ma chlubne tradycje związane z przyjaźnią z Węgrami. A miasta partnerskie to Balatonfured, Kiskores (brak liter ich alfabetu stąd takie nazwy), Eger. Co roku, w czerwcu na Dni Tarnowa na jednym ze stadionów piłki nożnej jest organizowane święto gulaszu. Jest co zjeść no i zdegustować ich wspaniałe wina.Można też zakupić wiele rodzajów papryki i przypraw do gulaszu. Czerwiec już blisko!
  • 0
    original
    Opublikowano

    borgia

    Dzięki Beata za przypomnienie (cały czas myślę nad tym, bo mam taką dziwną manię). Eger to przecież bardzo znane miasto ze świetnego wina. Reszty chyba jednak nie zapamiętam. W razie czego będzie tu zapisane :). I masz rację po raz wtóry - to w czerwcu przy okazji naszych Dni. Bo wtedy ciepło jest. Wszystko pomieszałam...
  • 0
    100_3053
    Opublikowano

    Barbara40

    Tak,to przyslowie nie jest mi obce i pokazalo, ze jest prawda.Dobrych parenascie, albo i wiecej lat temu pojechalam z grupa przyjaciol na Wegry.Rozbilismy namioty na lace u gospodarza, ktory zaprosil nas na kolcje .Nie zapomne nigdy w zyciu tej wspanialej atmosfery, ktora tworzykli goscinni gospodarze.Porozumiewalismy sie lamanym niemieckim .Duza ilosc wypitych trunkow skutecznie pomagala nam rozwiazywac jezyki, chociaz rece tez bolaly nas od mowienia.Wtedy przy wznoszeniu toastow mowilismy, ze jestesmy bratankami.To przyslowie tlumaczyli nam na wegierski, brzmi mi w uszach, ale mam problem, zeby to jakos napisac (Langier,Magiar,woraczok )Przepraszam za bledy !!!Wypilismy morze\"byczej krwi\" i zostalismy przyjaciolmi
  • 0
    original
    Opublikowano

    Beata73

    Zapomniałam Ewo dodać jeszcze Vesprem, takie miasto partnersko-sportowe, gdzie nasi tarnowscy sportowcy jeżdżą na turnieje sportowe z piłki ręcznej i nożnej.A szkoła podstawowa w której pracuję nosi imię Generała Józefa Bema ( nawiasem mówiąc urodził się on w naszym mieście) i co dwa lata zespół taneczny z naszej szkoły wyjeżdża do Kecskemet, na Międzynarodowy Konkurs Zespołów Tanecznych a młodzi Węgrzy przyjeżdżają do nas w wakacje i poznają nasze okolice.Tak,że Ewo masz jeszcze dwa miasta związane z naszym rodzinnym Tarnowem. Pozdrawiam Cię.
  • 0
    original
    Opublikowano

    borgia

    :) Również pozdrawiam. I nie wiedziałam, że macie Zespół Taneczny. Będę ćwiczyła język, choć Vesprem jest \"prostym\" wyjątkowo miastem. W wymowie... ;). Zawsze mnie bawił język węgierski, chociaż wiem, że polski traktowany przez obcokrajowców jest bardzo podobnie. Basiu... tego z pamięci po węgiersku nie da się napisać!

Dodaj komentarz